Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 października 2015

Rozgrzewająca zupa grochowa z lubczykiem i czosnkiem niedźwiedzim.

Kiedy nadchodzi jesień przypominam sobie o pysznych, gęstych daniach jednogarnkowych.
Choć groch musi moczyć się przez kilka godzin, zupa jest łatwa i szybka w przygotowaniu. Ustawiam ja po prostu na piecu i sama bulgocze sobie przez dwie godziny. W tym czasie mogę o niej zapomnieć, no może poza momentami, kiedy należy ją przemieszać i możliwe, że uzupełnić odparowaną wodę. Czym dłużej gotowana, tym pyszniejsza. a najlepsza jest ta odgrzewana dnia następnego. przynajmniej tak twierdzą moi domownicy. Tylko czy dzisiejsza zupa dotrwa do jutra?
Przygotowuję grochówkę z łuskanych połówek, bo szybciej się one rozgotowują. poza tym dodaję do niej poza tradycyjnym majerankiem całe mnóstwo suszonego lubczyku i tyle samo czosnku niedźwiedziego. Na prawdę zupka jest pyszna, pachnąca wędzonką i trudno poprzestać na jednej misce.
Rozgrzewająca zupa grochowa z lubczykiem i czosnkiem niedżwiedzim.
Składniki:

  • 1/2 kg łuskanego grochu połówki
  • 2 średnie marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 4 cm pora
  • 1 mała cebula
  • 2 średnie ziemniaki
  • mały kawałek wędzonych żeberek lub kości dostępnych w każdym sklepie rzeźniczym (ok. 20-30dkg)
  • 2 kiełbasy polskie wędzone
  • 1 kiełbasa śląska 
  • 5 dkg wędzonego boczku
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • pieprz mielony
  • czubata łyżka majeranku
  • czubata łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • czubata łyżka suszonego lubczyku
  • sól
  • łyżka oleju

Wykonanie:

  • Groch płuczę i zalewam na noc zimną wodą.
  • Następnego dnia gotuję groch w tej samej wodzie, dodając do niego pokrojone warzywa oprócz cebuli, przyprawy i wędzone żeberko.
  • W tym czasie podsmażam na oleju pokrojony boczek i kiełbasę. Pod koniec smażenia dodaję drobno skrojoną cebulę.
  • Usmażone produkty przekładam do garnka z gotującym się grochem.
  • Wszystko gotuję na małym ogniu przez około 2 godziny, do czasu, aż groch będzie zupełnie miękki.
  • Czasami mieszam zupę po dnie garnka, podlewam wodą. Zwłaszcza gdy groch się rozgotuje ma tendencję do przywierania.
  • Gdy zupa jest gotowa, odkrawam mięso od kości i dodaję pokrojone do grochówki.

sobota, 19 września 2015

Zupa krem z pieczonej papryki i pomidorów

Bardzo fajna zupa, w której można dowolnie modyfikować stosunek papryki do pomidorów. Jeśli do pół litra koncentratu pomidorowego z kartonu dodamy jedną dużą paprykę, zupa będzie pomidorowa z posmakiem papryki. Jeśli jednak na tę ilość koncentratu pomidorowego wrzucimy 3-4 papryki, to już zupka będzie prawdziwie paprykowa, co nie znaczy pikantna. Stopień pikantności można dowolnie dostosowywać do własnych potrzeb oczywiście. Ja wczoraj zrobiłam wersję pośrednią, bardzo szybką, tym bardziej że paprykę upiekłam w piekarniku dnia poprzedniego na blasze wraz z korzeniem pietruszki, który wykorzystałam do puree ziemniaczano-pietruszkowego.
Zupa krem z pieczonej papryki i pomidorów
Składniki:
  • 2 duże czerwone papryki
  • 500ml koncentratu pomidorowego w kartonie 
  • 1 duża marchew
  • 1 średnia cebula
  • kilka łyżek gęstego jogurtu naturalnego
  • szczypta kminu rzymskiego mielonego
  • szczypta mielonej ostrej papryki
  • 1 łyżka masła
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól
Wykonanie: 
  • Umyte papryki wraz z ogonkiem w całości wstawiłam na blaszce do zimnego piekarnika. Temperaturę ustawiłam na 160' i piekłam przez 20 minut. Po tym czasie wyłączyłam piekarnik i zostawiłam w nim paprykę na pół godziny.
  • Przestudzone papryki obrałam ze skóry, oderwałam ogonki i wyjęłam gniazda nasienne.
  • w rondelku na maśle i oliwie podsmażyłam na złoto drobno pokrojoną cebulkę, dodałam do niej marchewkę skrojoną w cienkie plasterki. Wraz z marchewką dusiłam cebulkę jeszcze kilka minut, dodałam do nich szczyptę mielonego kminu i ostrej papryki w proszku.
  • Do marchewki z cebulką wlałam przecier pomidorowy, pieczone papryki, posoliłam i całość gotowałam kilkanaście minut. Przecier miałam gęsty, więc dolałam do zupy pół szklanki wody.
  • Całość zblendowałam, rozlałam na talerze, a na każdą porcję kremu paprykowego nałożyłam łyżkę gęstego jogurtu naturalnego, lekko posypałam ostrą papryką.

czwartek, 17 września 2015

Barszcz czerwony z mięsnymi kuleczkami wołowymi

Bardzo lubię taki barszczyk. Jest on inną wersją typowego barszczu. Polecam ten przepis!

Barszcz czerwony z mięsnymi kuleczkami wołowymi
Składniki:
na mięsne kuleczki 

  • 30 dkg mielonej wołowiny
  • 1 jajko
  • łyżeczka majeranku
  • pieprz
  • sól
  • ząbek czosnku
na barszcz:
  • 2 duże buraki
  • żeberka wędzone (z pięcioma kostkami)
  • 3 suszone grzybki
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 4 goździki
  • pieprz
  • ząbek czosnku
  • garść majeranku
  • ocet do smaku
  • cukier
  • sól
  • woda

Wykonanie:

  • Buraki obrałam i pokroiłam na części w grube plastry.
  • Zalałam pięcioma szklankami wody, dodałam ziele angielskie, wędzone żebro, majeranek, grzybki, sól, goździki, pieprz.
  • Całość gotowałam aż do miękkości buraków i żeberek dolewając trochę wody.
  • Pod koniec gotowania barszczu dodałam do niego łyżkę octu i trochę cukru do smaku.
  • W tym czasie mięso mielone wymieszałam z jajkiem, rozgniecionym czosnkiem i przyprawami i formowałam małe kuleczki, mniejsze od orzecha włoskiego.
  • Barszcz przecedziłam na sicie. Mięso z żeberek pochodzące z barszczu jest przepyszne i nadaje się do zjedzenia. Można je wkroić do zupy.
  • Odcedzony barszcz jeszcze raz zagotowałam, wkładając do niego kuleczki wołowe. 
  • Wraz z mięsem gotowałam barszczyk przez około 5-7 minut na bardzo małym ogniu. 
  • Pod koniec gotowania małym sitkiem zdjęłam z powierzchni barszczu szumowiny powstałe z gotowania wołowiny.
  • Do gorącego, ale wyłączonego już barszczu wcisnęłam ząbek czosnku i dodałam szczyptę majeranku.
  • Wszystko przemieszałam i natychmiast podawałam.

środa, 8 lipca 2015

Chłodnik z pomidorów, czyli hiszpańskie gazpacho

                                        Letnia chłodnikowa wariacja pomidorowa.
                          Można zajadać bez ograniczeń, tyle ile zmieści się w brzuchu.
                                          Od kilku lat trafia na mój stół każdego lata.
Przyrządzam zupę z pomidorów w dużej ilości, na osobnych miskach układam uzupełniające ją krojone składniki i oliwę. Każdy domownik ma możliwość dołożenia sobie dodatków według własnego uznania i smaku.
             Wszystko ustawione na wspólnym stole - prawdziwa biesiada w upalny dzień.
Chłodnik z pomidorów, czyli hiszpańskie gazpacho
Składniki dla 3-4 osób:

na zmiksowaną zupę:

  • 1 kg dojrzałych pomidorów
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 świeżej papryczki chili
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 białej cebuli
  • sól
  • 2 łyżeczki cukru brzozowego (może być zwykły do smaku)
  • 1 łyżka sosu worcestershire lub czerwonego octu winnego
krojone dodatki do zupy:


  • 1 czerwona papryka
  • 1 średni pomidor lub kilka pomidorków koktajlowych
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • oliwa z oliwek
  • 2 krótkie zielone ogórki szklarniowe
  • 1 biała cebula
  • 3 kromki razowego lub żytniego chleba

Wykonanie:
  • W małym garnku zagotowałam wodę.
  • Pomidory nakroiłam wokół ogonka, by łatwiej obrać skórkę po ich sparzeniu.
  • Każdy pomidor zanurzałam we wrzątku, po czym wyjmowałam go do dużej miski za pomocą widelca i łyżki.
  • Sparzone pomidory obrałam ze skóry, pokroiłam na mniejsze kawałki, wykrawając jednocześnie twardy fragment po ogonku.
  • Papryczkę chili drobno pokroiłam i dodałam do pomidorów. Paprykę, cebulę, czosnek przekroiłam na mniejsze części, dodałam sól i cukier.
  • Zmiksowałam, dosładzając i soląc, dodając sos worcestershire na końcu do smaku.
  • Tak przygotowany chłodnik wstawiłam na kilka godzin do lodówki. Musi być na prawdę zimny.
  • Dodatki które wrzuca się do schłodzonej zupy pokroiłam przed podaniem , by były jędrne.
  • Ogórek, papryka i pomidory także powinny być schłodzone w lodówce.
  • Wszystkie warzywa, cebulę, paprykę, ogórek, pomidory pokroiłam w kostkę i ułożyłam w osobnych miskach.
  • Natkę pietruszki posiekałam i włożyłam do kolejnegonaczynia
  • Chleb pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na oliwie, robiąc z niego grzanki, ale podawałam je już przestudzone.
  • Miseczki z poszczególnymi dodatkami oraz oliwę ustawiłam na stole.
  • Każdemu domownikowi wlałam chłodnik do misek.
  • Dodatki wkładali sobie według własnych proporcji.
  • Na koniec polewali całość oliwą z oliwek.

piątek, 17 kwietnia 2015

Smaczna gęsta zupa z zielonymi szparagami, rybą i krewetkami

   Są już pierwsze zielone szparagi, muszę więc nasycić się ich smakiem, bo przecież tak krótko trwają. Oto pierwsza potrawa z dużą ilością szparagów na rozpoczęcie ich sezonu. Zupa rybno-krewetkowa,trochę w stylu  chowder, to na prawdę trafione połączenia smakowe. Zupa jest gęsta, aksamitnie kremowa z chrupiącymi szparagami, kawałkami białej ryby i krewetkami. Dodałam sporą porcję sandacza ale myślę, że sprawdziłby się też dorsz.
Gęsta zupa ze szparagami, rybą i krewetkami
Szparagi, por, krewetki i sandacz w sam raz na zupę

Składniki dla 3 osób:
  • 250 g krewetek (20szt.)
  • 250g białej ryby, u mnie sandacz
  • pęczek zielonych szparagów
  • 6 cm grubego pora
  • 1 średni ziemniak
  • łyżka masła 
  • łyżka oleju
  • 1/3 szkl. słodkiej śmietanki 12%
  • sól
  • mała szczypta tymianku
  • 3 szkl. wody
WYKONANIE:

  • Pora umyłam, rozkroiłam wzdłuż i pocięłam w półplasterki.
  • Do garnka wlałam olej, dodałam masło i pokrojonego pora. Poddusiłam go na małym ogniu do zeszklenia.
  • Ziemniak obrałam, przekroiłam na pół i pocięłam w jak najcieńsze plasterki, by szybko ugotował się w zupie. Dodałam go do duszącego się pora i chwilę razem przesmażyłam.
  • Do warzyw wlałam 3 szklanki wody, sól i tymianek. 
  • Szparagi umyłam, odłamałam ich doły w miejscu, gdzie bez oporu same pękają. Wtedy mam gwarancję, że górna ich część nie będzie łykowata. Natomiast krótkie doły szparagów obrałam z twardej skórki, odcinając jednocześnie podsuszone piętki.
  • Doły szparagów dodałam do gotujących się warzyw.
  •  Do osobnego naczynia odcięłam główki szparagów,  dwucentymetrowe odcinki poniżej nich i zostawiłam je na później. Pozostałe części szparagów pocięłam i wrzuciłam do zupy.
  • Krewetki umyłam i obrałam z pancerzyków
  • Sandacza oddzieliłam od skóry i kręgosłupa. Mięso pokroiłam na dwucentymetrowe kostki. 
  • Skórę z fragmentami ryby, oraz kręgosłup wrzuciłam do gotujących się warzyw, ale już po 2 minutach bardzo ostrożnie wyjęłam na talerzyk, odjęłam widelcem delikatne pozostałości mięsa, które ponownie dodałam do zupy,resztę wyrzuciłam. Te dwie minuty gotowania kręgosłupa pozostawiły rybi smaczek.
  • Ugotowane warzywa zblendowałam i wstawiłam ponownie na piec, dodając delikatne końcówki szparagów, które aby pozostały chrupiące nie powinny się długo gotować. 
  • Po 2 minutach od dodania szparagów do zupy włożyłam pokrojoną surową rybę i krewetki w całości. 
  • Pozwoliłam, by zupa zawrzała i na koniec dodałam śmietankę, sprawdziłam smak i dosoliłam.
  • Po dodaniu owoców morza zupa powinna gotować się zaledwie 3-4 minuty.
  • I gotowe!!



poniedziałek, 2 marca 2015

Rozgrzewająca, pachnąca orientem zupa z czerwonej soczewicy i batatów z dodatkiem chrupiących pszennych trójkątów

Jest to pikantna, aromatyczna i gęsta zupa, która śmiało może pełnić rolę dania głównego. Ja dodatkowo pocięłam gotowe placki-tortille w trójkąty, posmarowałam je roztopionym masłem wymieszanym ze szczyptą kuminu i tak przygotowane  podpiekłam w piekarniku. Były świetnym chrupiącym dodatkiem do zupy.
Rozgrzewająca zupa z czerwonej soczewicy i batatów
Trójkąty z tortilli z masłem i kuminem

Składniki:
1 duży batat
1 średnia marchew
1 szklanka czerwonej soczewicy
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 puszka pomidorów
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
1 łyżeczka mielonych ziaren kolendry
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
szczypta papryki peperoni
sól
olej
łyżka masła
3-4 szklanki wody
 4 łyżki gęstego jogurtu naturalnego

WYKONANIE:
  • Batata obrałam ze skórki i pokroiłam w dużą kostkę. Marchewkę także obrałam i pokroiłam w plasterki.
  • Cebulkę pokroiłam i zeszkliłam na oliwie z dodatkiem masła, dodałam przyprawy, które lekko podsmażyłam, by wydobyły swoje aromaty. 
  • Do cebuli dodałam batata i marchewkę, chwilkę podsmażałam na małym ogniu, ciągle mieszając. 
  • Na koniec smażenia dodałam rozgnieciony ząbek czosnku i pomidory w puszce, wsypalam soczewicę i uzupełniłam wodą.
  • Wszystko razem gotowałam na małym ogniu przez 40 minut.
  • Miękkie warzywa zblendowałam.
  • Do każdej porcji, wprost do miski dołożyłam po sporej łyżce jogurtu. Lekko przemieszałam, lecz nie do końca, by biała plama była widoczna na powierzchni zupy.
  • Zupę serwowałam z aromatyzowanymi kuminem, przyrumienionymi w piekarniku plackami z tortilli

czwartek, 27 listopada 2014

Zupa z suszonych grzybów leśnych z boczkiem i łazankami

W moim domu rodzinnym na Wigilię Bożego Narodzenia mama zawsze serwuje zupę grzybową z łazankami i śmietaną. W tym roku zapewne nie będzie inaczej. Łazanki zawsze robione są ręcznie.
Jako, że za miesiąc Święta, do których przygotowuję się już programowo od jakiegoś czasu, dziś ugotowałam zupę z suszonych grzybów, nie do końca wigilijną, bo z boczkiem i gotowymi kluseczkami oraz kilkoma innymi zmianami. 
Zupa z suszonych grzybów leśnych z boczkiem i łazankami

Składniki dla 3 osób:

  • garść suszonych grzybów (u mnie podgrzybk) namoczonych 
  • 1 cm plaster surowego wędzonego boczku
  • 1/2 małej cebulki pokrojonej w kosteczkę
  • łyżeczka masła
  • olej
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 listek laurowy
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1/2 szkl. bulionu z kurczaka lub warzywnego
  • pieprz
  • szczypta tymianku
  • 1 płaska łyżka mąki
  • 1/2 szklanki 3,5% mleka
  • makaron łazanki
WYKONANIE:
  • Pokruszone grzyby namoczyłam w gorącej wodzie godzinę przed gotowaniem zupy. Można je namoczyć dzień wcześniej, jednak wczoraj nie myślałam o przygotowaniu grzybowej.
  • Grzyby wraz z wodą z moczenia zagotowałam, dodałam do nich tymianek, zielę angielskie, pieprz,sól, bulion, listek laurowy i łyżeczkę masła oraz natkę pietruszki.  
  • Wszystko razem gotowałam pół godziny, podsmażając w tym czasie pokrojony w kostkę  boczek i cebulkę na oleju.
  • Boczek i cebulkę dodałam do gotującej się zupy.
  • Mąkę dokładnie wymieszałam z mlekiem i pod koniec gotowania dodałam do zupy. Ciągle mieszając doprowadzilam do wrzenia i odstawiłam z pieca. 
  • Zupę serwowałam z łazankami.

czwartek, 13 listopada 2014

Zupa z porów z dojrzałym camembertem

Zupa w stylu francuskim. Trochę podobna do klasycznej zupy cebulowej 


Zupa  z porów z dojrzałym camembertem

SKŁADNIKI:
  • 1 duży por
  • 4 szklanki bulionu z kurczaka lub warzywnego
  • ½ łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1 mały ząbek czosnku
  • ½ szklanki półwytrawnego białego wina
  • płaska łyżeczka mąki
  • szczypta cukru
  • 3 duże plastry dobrego sera camembert
  • grzanki razowe
  • oliwa
WYKONANIE:

  • Por należy umyć, przekroić wzdłuż, pociąć w cienkie plasterki, dusić na małym ogniu na oliwie przez kilkanaście minut by zmiękły, ale nie przypiekły się. Pod koniec duszenia należy dodać drobno pokrojony czosnek, zioła i łyżeczkę mąki. Wszystko przemieszać, po czym zalać gorącym bulionem i połową szklanki białego wina.

  • Zupę należy gotować na małym ogniu jeszcze przez jakieś 20 minut, podsmażając w tym czasiena patelni  pokrojone w kostki razowe pieczywo (możemy je podsmażać na oliwie, ale warto dodać łyżeczkę masła, wtedy grzanki wchłoną jego aromat)
  • Gorącą zupę można lekko zmiksować, pozostawiając w niej jednak większość nierozdrobnionych fragmentów, przełożyć na talerze i posypać grzankami, układając obok duże kawałki rozpływającego się sera camembert.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Szybka zupa z białej fasoli z lubczykiem i tymiankiem

Bardzo smaczna, przygotowywana przez niespełna pół godziny wraz z gotowaniem gęsta zupa. Doskonała, gdy mamy chwilkę na ugotowanie obiadu.

Szybka zupa z białej fasoli z lubczykiem i tymiankiem

Składniki dla 3 osób;
  • 10dkg boczku surowego wędzonego
  • 2 kiełbasy chłopskie (dobrze doprawiona majerankiem śląska)
  • 1 średni ziemniak
  •  1 marchew
  • 1/2 cebuli
  • pół korzenia pietruszki
  • 1 plaster selera (u mnie z pokrojonymi liśćmi)
  • 2 puszki białej fasolki
  • szczypta tymianku
  • gałązka świeżego lubczyku
  • pół kostki bulionu z kurczaka
  • pieprz
  • olej rzepakowy
WYKONANIE:

Boczek i kiełbaskę pokroiłam w niezbyt drobną kostkę i podsmażyłam na oleju. Wkroiłam do nich poszatkowaną cebulę i smażyłam wszystko razem. Do smażonych mięs i cebulki dodałam pokrojonego w grubą kostkę ziemniaka, marchewkę, korzeń pietruszki i seler wraz z liśćmi. Jeszcze chwilę przesmażyłam kiełbaskę z boczkiem i warzywami, po czym wlałam do nich bulion, dodałam przyprawy igałązkę lubczyku. Po kilkunastu minutach gotowania wrzuciłam do zupy fasolkę z puszki wraz z całym zawartym w niej płynem. Fasolkę dodałam, gdy warzywa w zupie były już prawie miękkie. Wraz z fasolką gotowałam zupę jeszcze kilka minut. 
Gotową, treściwą fasolówkę serwowałam z pyszną razową pajdą chleba. 

wtorek, 4 listopada 2014

Zupa - krem ze świeżego szpinaku z serem feta

Bardzo dobra zupa grecka z dużą ilością sera feta.

Zupa - krem ze świeżego szpinaku z serem feta

Składniki:
  • 2 ząbki czosnku
  • szklanka mleka
  • 2oo g szpinaku (u mnie świeży)
  • 1 duży ziemniak lub 2 średnie
  • 4 szklanki bulionu z kurczaka lub warzywnego
  • 1 kostka sera feta
  • pieprz
  • 1 mała cebula 
  • oliwa z oliwek
WYKONANIE:

Cebulkę pokroiłam w kostkę i zeszkliłam na oliwie w garnku, w którym miałam zamiar przygotować zupę. Wkroiłam do niego także pokrojonego w kostkę ziemniaka i jeden drobno skrojony ząbek czosnku, chwilę przesmażyłam. Do garnka wlałam bulion i wrzuciłam umyte liście szpinaku. Całość gotowałam do miękkości ziemniaków. Pod koniec gotowania do zupy dodałam pieprz, mleko i fetę. 

Z kostki  sera odkroiłam jeden gruby plaster, by potem wkruszyć go do zupy wlanej na talerze.

Zupę zmiksowałam, dodając do niej drugi, surowy, pocięty na kawałki ząbek czosnku.
Pyszną grecką zupę szpinakową podałam posypaną pokruszonym serem feta.

niedziela, 26 października 2014

Zupa ze świeżych podgrzybków


SKŁADNIKI:

  • 10 świeżych grzybów leśnych - podgrzybków
  • 1 mała cebula. 
  • olej
  • łyżka masła
  • 2 ziemniaki
  • rosół drobiowy lub warzywny
  • pieprz
  • sól
  • pół szklanki śmietanki 18%
  • natka pietruszki
WYKONANIE:

Grzyby oczyściłam, pokroiłam w plastry i podsmażyłam na oleju wraz z cebulką. Pod koniec smażenia dodałam masło. Następnie dolałam rosół i wrzuciłam pokrojone w kostkę ziemniaki, całość popieprzyłam pieprzem z młynka. 
Smietankę wlałam do kubka, posoliłam i dodałam do niej odrobinę wywaru z gotujących się grzybów. Przemieszałam śmietankę, mastępnie wolno dodałam ją do gotującej się zupy. Całość ponownie przemieszałam. Kiedy ziemniaki w zupie zmiękły, dodałam łyżkę natki pietruszki. Wykładając zupę na talerze ponownie posypałam natką.

Zupa-krem z dyni piżmowej z mlekiem kokosowym

dynia piżmowa


Krem z dyni z mlekiem kokosowym należy do ulubionych zup mojej rodziny. Najlepsza zupa w moim wykonaniu do tej pory powstawała z dyni hokkaido. Była ona bardzo esencjonalna, wyrażna w smaku. Jednak zakup dyni piżmowej, po angielsku butternut był strzałem w dziesiątkę. Po ugotowaniu i spróbowaniu kremowej zupy zrozumiałam, że jej angielska nazwa nie jest przypadkowa.Wyszedł wspaniały aksamitny krem o słodkawym posmaku i lekko orientalnym aromacie. Moim zdaniem świetna, najlepsza z moich dyniowych zup, na pewno inna niż z hokkaido, którą też polecam.

Zupa-krem z dyni piżmowej z mlekiem kokosowym


Składniki:
1 średniej wielkości dynia piżmowa
1 duża cebula
1 duża marchew
sól
ok. 2 litrów wody
1 puszka mleka kokosowego
pół łyżeczki mielonego imbiru
skórka otarta z połowy pomarańczy
szczypta cynamonu
szczypta kardamonu
razowe pieczywo na grzanki
oliwa

Wykonanie:


Marchewkę obrałam i pokroiłam w plasterki. Dynię obrałam ze skóry, przekroiłam na pół i oczyściłam z nasion. Pokroiłam ją w grubą kostkę. Cebulę także pokroiłam w kostkę.
Na patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam na nią cebulkę, po chwili marchewkę i po 3 minutowym podsmażaniu dodałam całą dynię. (Jeśli patelnia jest zbyt mała, można dynię podsmażać partiami).
Warzywa smażyłam kilkanaście minut, mieszając po dnie patelni od czasu do czasu, by do niej nie przywarły.
 Podpieczone dynie i marchewki przełożyłam do garnka z gotującą się już wodą. Przyprawiłam solą, aromatycznymi przyprawami, wlałam puszkę mleka kokosowego i otartą skórkę z pomarańczy. Można zetrzeć świeży imbir w ilości około 2 cm. Zamiast tego w proszku. Myślę, że wtedy zupa będzie jeszcze lepsza.
Po około 25 minutach gotowania na małym ogniu zmiksowałam zupę. Uzyskała ona wspaniałą kremową konsystencję.

Drobno pokrojone grzanki z chleba razowego smażone na oliwie mają wytrawny smak, dlatego moim zdaniem świetnie pasują do aksamitnej, aromatycznej, kremowej, słodkawej zupy. Kilka wiórków skórki pomarańczowej, to znakomity finał!




wtorek, 21 października 2014

Zupa pomidorowa z natką pietruszki i bazylią podana z makaronem

Zupa pomidorowa troszkę inaczej.

Zupa pomidorowa z natką pietruszki i bazylią podana z makaronem


Składniki:

  • puszka pomidorów krojonych
  • 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1/3 łyżeczki cukru
  • 1mały korzeń pietruszki
  • 1 mała marchew
  • centymetrowy plaster selera
  • woda
  • bulion z kurczaka
  • kostka naturalnego serka topionego w trójkąciku
  • pół szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki
  • pieprz
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • łyżeczka suszonej bazylii
  • łyżeczka słodkiej papryki w proszku


WYKONANIE:
Marchewkę, mały korzeń pietruszki i plaster selera starłam na tarce o dużych oczkach i ugotowałam do miękkości w bulionie z kurczaka. Następnie dodałam puszkę pomidorów krojonych i 2 czubate łyżki koncentratu pomidorowego dobrej marki. Wszystkie składniki gotowałam jeszcze kilka minut, dodając grubo mielony pieprz, łyżeczkę słodkiej papryki, łyżeczkę suszonej bazylii i garść krojonej natki pietruszki i jeden serek topiony naturalny w trójkąciku i szczyptę cukru.
 Do kubka wsypałam 2 łyżki mąki, wlałam 2 łyżki wody, 2 łyżki zupy i pół szklanki mleka, wszystko wymieszałam widelcem, by nie było grudek. Powstałą zawiesinę wlałam do zupy i ciągle mieszając doprowadziłam do wrzenia. Zdjęłam garnek z pieca i zblendowałam gorącą zupę, aby pływające w niej cząstki warzyw połączyły się w jedną całość.
Na talerze włożyłam makaron i zalałam go zupą, posypując obficie siekaną natką pietruszki.

poniedziałek, 20 października 2014

Zupa - krem z kalafiora z grzankami, prażonym czosnkiem i świeżą bazylią

      Klasyczny krem kalafiorowy, którego smak zmienia się pod wpływem aromatycznych grzanek, plastrów smażonego czosnku i pachnącej bazylii.


Składniki:
  • 1/2 kalafiora
  • 1 średni ziemniak
  • 1 serek śmietankowy topiony w trójkąciku
  • 1 kostka bulionu
  • woda
  • pieprz
  • olej
  • 2 kromki pieczywa pszennego 
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście bazylii pocięte na paski
Zupa - krem z kalafiora z grzankami, prażonym czosnkiem i świeżą bazylią


WYKONANIE: 

Kalafiora umyłam, podzieliłam na różyczki i ugotowałam w bulionie wraz z pokrojonym w kostkę ziemniakiem. Do gotujących się warzyw dodałam kostkę topionego serka śmietankowego, oraz pieprz. Kiedy kalafior i ziemniaki ugotowały się i zmiękły zmiksowałamje na gęsty krem za pomocą blendera.
Ciemne razowe pieczywo pokroiłam w kostkę i wrzuciłam na rozgrzaną patelnię z olejem. Podsmażałam grzanki obracając je z wszystkich stron. Pod koniec smażenia dołożylam pół łyżeczki masła i jeden wyciśnięty ząbek czosnku , by grzanki je wchłonęły.Zdjęłam grzanki z patelni na osobną miseczkę. Na tę samą patelnię dolałam odrobinę oliwy i wrzuciłam drugi ząbek czosnku pokrojony w cienkie plasterki. Szybko zezłociłam z obu stron, pilnując jednocześnie, by nie zaczął brązowieć, bo nabierze goryczy.
Na koniec zupę-krem rozlałam do misek, wrzuciłam na nią grzanki, podsmażone plasterki czosnku i podartą, świeżą bazylię. Podawałam szybciutko, by chrupiące pieczywko nadto nie nasiąknęło zupą.

czwartek, 16 października 2014

Zupa - krem z topinamburu z parmezanem

Topinambur staje się popularny w polskiej kuchni. Coraz częściej spotyka się go w restauracjach. Osobiście próbowałam chipsy i krem z topinamburu. Zachęcona nowym smakowym odkryciem od dawna myślałam o wypróbowanu go w mojej kuchni. Wreszcie znalazłam miejsce, gdzie rosł. Musiałam wybrać się tam z łopatą.
 
Podjęłam się zrobienia kremu ze słonecznika bulwiastego zwanego topinamburem, ale surowy był także bardzo smaczny, chrupiący jak biała rzodkiew, lekko słodki, orzechowy. Kolejnym razem pokuszę się o zrobienie surówki z tym warzywem.

bulwy topinamburu 


Składniki dla 4 osób:

  • 1/2 kg bulw topinamburu, (może być więcej)
  • 1 duży lub 2 małe ząbki czosnku
  • 1 średnia cebula
  • 3 szklanki wody
  • bulion w kostce 1 i 1/2
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • oliwa
  • łyżeczka masła
  • pół szklanki słodkiej śmietanki
  • szczypta kardamonu
  • pieprz
  • pół łyżeczki cukru
  • parmezan tarty do posypania
Zupa - krem z topinamburu z parmezanem


WYKONANIE: 
  
Topinambur wymyłam z piasku i obrałam. Była to dość żmudna czynność, bo niektóre bulwy były mniejsze niż orzech włoski. Wydawało mi się, że roślina ta jest wielkości imbiru, a tu zaledwie kilka kawałków było jak mały imbir. Może mój topinambur był po prostu jeszcze młody.
Pokroiłam warzywo na mniejsze cząstki (nie jestem pewna, czy topinambur można nazywać warzywem), skropiłam cytryną i przemieszałam bo zaczęło sinieć, następnie podsmażyłam je do stanu delikatnego przyrumienienia na oliwie. W tym czasie w garnku przygotowałam bulion i wrzuciłam do niego gorący topinambur. Na tej samej patelni zeszkliłam na złoty kolor drobno posiekaną cebulkę, dodałam odrobinę masła i oliwy. Pod koniec smażenia wrzuciłam bardzo duży ząbek czosnku pokrojony w plasterki. Pilnowałam, by czosnek się zezłocił, a nie zbrązowiał, bo byłby gorzki. Składniki te także dodałam do bulionu, dosypałam sól, kardamon, cukier, pieprz i wszystko gotowałam jakieś 20 minut. Topinambur nie potrzebuje długiego gotowania.
 Smietankę wlałam nie bezpośrednio do zupy, lecz na patelnię po smażeniu, by zdjęła z niej resztki smaków, nie podgrzewałam.
 Jeszcze ciepłą zupę zmiksowałam .Wiem, że nie powinno miksować się gorących potraw ponieważ tępią się ostrza w blenderze . Mój mikser ma jednak już kilka lat, zawsze miksuję na gorąco i nie widzę różnicy w jakości ostrzy. Powodem takiego postępowania jest to, ż gorący krem można spróbować i od razu doprawić. Na zimno nie czuje się jego prawdziwego smaku.
Dopiero do zmiksowanej i odstawionej z pieca zupy dodałam śmietankę z patelni. Jeśli powstały krem będzie się Wam wydawał zbyt gęsty, można dolać do niego mleka. Jednak warzywo nie ma w sobie skrobi tak jak ziemniaki, dlatego nie zagęszcza mocno zupy. 

Wylałam krem na talerze i posypałam sporą ilością świeżo tartego parmezanu, (czubata łyżka na talerz). Jeśli chcecie przygotować zupę wcześniej i przechować na później przy kolejnym podgrzewaniu nie zagotowujcie zupy. Przypilnujcie, by nie zawrzała ze względu na zawartość śmietanki, która może się zważyć.