Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 października 2016

Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca z Ferrary

Tylko w Ferraże, przepięknym włoskim mieście, którego uliczkami można snuć się w nieskończoność podają słynne cappellacci di zucca. Są to wyjątkowe ravioli z dynią, a nazywając je jeszcze bardziej po polsku - pierożki z dynią.
Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca 

Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca z Ferrary

 Składniki na 9 dużych cappellacci:

ciasto: 
  • 1 szkl mąki pszennej, ewentualnie dodatkowo do podsypania około 1/2 szkl
  • szczypta soli
  • 1 łyżka masła
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 jajko
farsz:
  • 20 dkg dyni
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 10 dkg sera ricotta
  • 3 czubate łyżki tartego parmezanu
  • pieprz
  • sól
  • gałka muszkatłowa
  • oliwa
do posypania pierożków ravioli:
  • 3-4 łyżki tartego parmezanu
  • 3 łyżki masła
  • kilka listków szałwii


farsz dyniowy

Wykonanie:
  • Dynię obralam i pokroiłam w kostkę
  • cebulkę pokroiłam w drobną kosteczkę i podsmażyłam na małym ogniu na oliwie.
  • Pod koniec smażenia wrzuciłam duży ząbek czosnku skrojony w plastry.
  • Chwilę pomieszałam razem z cebulką, po czym przełożyłam do miski.
  • Na tej samej patelni podsmażyłam dynię do miękkości i włożyłam do miski z cebulką i czosnkiem i zblendowałam na pastę.
  • Do utartych warzyw dodałam dwie szczypty soli, szczyptę świeżo otartej gałki muszkatłowej, świeżo mielony pieprz, ser ricotta i utarty parmezan.
  • Całość dokładnie wymieszałam ręcznie i odstawiłam.
  • Teraz do dużej miski wsypałam mąkę.
  • Mleko wlałam do garnka, dodałam do niego masło i podgrzałam całość do rozpuszczenia masła.
  • Do mąki wbiłam surowe jajko, posoliłam i lekko przemieszałam, zalałam ciepłym mlekiem z masłem.
  • Całość wyrobiłam podsypując jeszcze około połową szklanki mąki. tak by ciasto odchodziło od rąk, ale było miękkie i elastyczne. Nie trwa to długo.
  • Ciasto przykryłam folią i odstawiłam do wystygnięcia.
  • W międzyczasie na patelni roztopiłam masło w bardzo niskiej temperaturze i wyłączyłam patelnię.
  • Stolnicę podsypałam mąką, a ciasto na ravioli rozwałkowałam i pokroiłam je na 9 dużych prostokątów, by po złożeniu na pół stanowiły kwadraty.
  • Na każdy prostokąt nałożyłam łyżką farsz dyniowy, rozdzielając całość pomiędzy  wszystkie pierożki.
  • Teraz składałam ciasto na pół, zamykając masę dyniową we wnętrzu. 
  • W dużym garnku zagotowałam wodę z łyżeczką soli.
  • Do wrzątku ostrożnie wkładałam gotowe ravioli, przemieszałam po dnie, by się nie posklejały. 
  • Gdy woda zawrzała ponownie, zmniejszyłam ogień i gotowałam pierożki jakieś 4 minuty.
  • W tym czasie ponownie podgrzałam masło na patelni i wrzuciłam do niego liście szałwii.
  • Podgrzewałam je jakieś pół minuty, by odparowała z nich cała woda i tym samym stały się chrupiące, a ich cały aromat przeszedł do masełka.
  • Ugotowane ravioli wyjmowałam ostrożnie łyżką cedzakową na przygotowane talerze, po trzy na osobę.
  • Ravioli polałam maslem szałwiowym wraz z listkami i posypałam sporą ilością parmezanu.
  • Podawałam natychmiast, bo gorące ciasto było delikatne i rozpływało się w ustach.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Pyszne risotto z zielonym groszkiem i serem manchego

   Słowo "risotto" nigdy nie było mi obce. W dzieciństwie myślałam, że to po prostu gotowany ryż wymieszany z sosem, warzywami. Nic bardziej mylnego. Technika jego przygotowywania, proste dodatki, to niezapomniany smak. 
   O dziwo ryż z groszkiem nie jest dodatkiem do dania głównego, bo w Polsce byłby zapewne podany z klopsami, pieczenią, czy nie daj boże surówką z kwaszonej kapusty. Ten klasyk kuchni włoskiej serwowany jest jako primo piatto, czyli mniejsze danie przed daniem głównym. nie znajduje się jednak wśród przekąsek. Taka kategoria do której we włoskim menu należą także wszystkie makarony, i pizze. Dziwne prawda? Kto ma jeszcze miejsce na kolejny posiłek po spałaszowaniu ogromnej pizzy? 
   Tym razem ryż z zielonym groszkiem i hiszpańskim serem manchego.

Pyszne risotto z zielonym groszkiem
Pyszne risotto z zielonym groszkiem

Składniki:
  • 300g  ryżu
  • 3/4 szklanki zielonego groszku (u mnie mrożony)
  • 1 cebula
  • 1 szklanka bulionu warzywnego
  • 1/2 kieliszka wytrawnego martini (extra dry)
  • sól
  • gorąca woda do podlania
  • oliwa z oliwek
  • ok. 1 szklanki drobno tartego hiszpańskiego sera manchego
Wykonanie;
  • Rozgrzać oliwę na patelni, podsmażyć na niej drobno pokrojona cebulkę, następnie wsypać i zeszklić ryż.
  • Całość zalać gorącym bulionem, by nie doprowadzić do przerwania procesu wrzenia.
  • Podlać wytrawnym martini wlewając je wolno po krawędzi patelni, by ryz ciagle bulgotał. Jeśli zbyt dużym strumieniem wlejemy wino, możemy przerwać gotowanie i ryż będzie wiecznie twardy.
  • Risotto należy cały czas mieszać po dnie drewnianą łyżką, by nie przywierał do dna. Jednocześnie zminimalizować ogień pod patelnią.
  • Gotować ryz wolno, aż do miękkości. Podlać wrzątkiem w razie potrzeby. 
  • Risotto nie może być suche. Nie powinno wchłonąć całej cieczy. Wytworzy się w nim swoisty sosik, który fajnie się zagęści po dodaniu sera. 
  • Gdy ryz zacznie "dochodzić' należy dodać groszek w temperaturze pokojowej i jeszcze chwilę gotować do miękkości.
  • Ser zetrzeć na najdrobniejszych oczkach tarki, dodać go do odstawionego z ognia ryżu i dokładnie wymieszać. Ser jest słony dlatego dopiero teraz potrawę dosolić.


niedziela, 25 października 2015

Tiramisu

Anielski deser, który można przygotować w pucharkach, bądź w jednym wspólnym naczyniu. Ja tym razem zrobiłam go w koniakówkach. Z podanej ilości przygotowałam 6 porcji tiramisu. W smaku i konsystencji deser jest idealny, to znaczy taki jaki jadałam we Włoszech. Delikatny, rozpływający się na podniebieniu, zwarty, ze zrównoważonym smakiem kawy i amaretto.
Tiramisu
Tiramisu
Tiramisu

Składniki:

  • 250g serka mascarpone
  • 300ml śmietanki 30%
  • paczka biszkoptów
  • 50 ml likieru migdałowego "Amaretto"
  • 1 czubata łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 100ml wrzątku
  • 5 łyżek cukru
  • 5 żółtek
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
Wykonanie:
  •  Żółtka włożyłam wraz z cukrem do metalowej miski, którą umieściłam na garnku z gotującą się wodą. Ubijałam je rózgą ,aż do rozpuszczenia się cukru. Gdy żółtka zbielały, osiągnęły kolor budyniu waniliowego były gotowe.( krem jajeczny należy cały czas  ubijać, by nie dopuścić do jego ścięcia pod wpływem temperatury gdyż może wtedy z żółtek zrobić się jajecznica) Tak ubite żółtka przestudziłam.
  • Schłodzoną śmietanę ubiłam mikserem, następnie delikatnie wymieszałam łyżką z zimnym serkiem mascarpone (bez cukru)
  • Czubatą łyżkę kawy rozpuszczalnej zalałam 100ml wrzącej wody, dodałam do niej 50 ml likieru migdałowego. Całość wylałam do miseczki. 
  • Biszkopty z obu stron zamaczałam w naparze z kawy i amaretto, układałam na dnie pucharków.(Biszkopt trzeba tylko na chwilkę zamoczyć z obu stron w kawie, nie pozostawiając go w cieczy, jeśli bowiem wchłonie za dużo naparu, deser nie będzie zwarty. Ciasteczka i tak na pewno zmiękną)
  • Na warstwę biszkoptów wyłożyłam połowę przygotowanej porcji śmietany z mascarpone.
  • Na śmietanę wyłożyłam wszystkie żółtka ubite z cukrem, następnie drugą już ostatnią warstwę biszkoptów moczonych w kawowym naparze.
  • Całość przykryłam pozostałym kremem śmietanowo-serowym.
  • Tak przygotowane deserki posypałam gorzkim kakao wyłożonym na małe sitko, tworząc tym samym piękną aksamitną powłoczkę.
  • Deser tiramisu przygotowałam dzień przed podaniem, bo smaki muszą się przegryźć, a biszkopty zmięknąć.  

wtorek, 7 lipca 2015

Bakłażany zapiekane z mozzarellą i parmezanem w stylu włoskim

  Che bella Italia!! Zachęcona smakiem i wyglądem bakłażanów alla parmigiana, serwowanych w jednej z florenckich trattorii postanowiłam odtworzyć to danie w domu. Przenikające się połączenia warzyw , oliwy i serów w zapiekance udały się wspaniale.
Są doskonałym daniem głównym w towarzystwie pieczywa lub włoskiej focaccii, na którą przepis umieszczę wkrótce, bo udała się wybitnie!
Bakłażany alla parmigiana
Bakłażany przed zapieczeniem


Bakłażany alla parmigiana w moim wykonaniu

Składniki:
  • 2 duże bakłażany lub 3 małe
  • pół szklanki oliwy
  • sól
  • 100 g tartego parmezanu
  • 250 g (2 kulki) mozzarelli
  • szczypta suszonej bazylii
  • 1 ząbek czosnku
  • 300 ml passaty pomidorowej lub 2 puszki pomidorów
Wykonanie:
  • Bakłażany pokroiłam w grube, 1 i 1/2 cm plastry, każdy z nich posypałam solą i odstawiłam na 15 minut. 
  • Po tym czasie plastry bakłażana opłukałam i osuszyłam, pozbawiając je tym sposobem charakterystycznej goryczki.
  • Plastry ułożyłam na blasze do pieczenia na pergaminie, polałam oliwą i wstawiłam do piekarnika do czasu, aż wbity w nie widelec łatwo wchodził (jakieś 20 min.)
  • Można bakłażany smażyć partiami na patelni, jednak chłoną one jak gąbka oliwę i trzeba je cały czas nią podlewać. Moim zdaniem upieczenie w piekarniku jest znacznie korzystniejsze ze względu na ilości konsumowanego tłuszczu podczas jedzenia.
  • Naczynie żaroodporne wysmarowałam oliwą, a na dnie ułożyłam warstwę z połowy upieczonych bakłażanów.
  • Mozzarellę pokroiłam w plastry , które ułożyłam na bakłażanach znajdujących się w formie do zapiekania.
  • Na serze położyłam już ostatnią warstwę bakłażanów.
  • Do sosu pomidorowego dodałam sól, rozciśnięty ząbek czosnku, suszoną bazylię i łyżkę oliwy. Wszystko dokładnie wymieszałam, a powstałym sosem ostrożnie zalałam bakłażany w formie tak, by spłynął na  wszystkie warzywa.
  • Na koniec zapiekankę zasypałam grubą warstwą tartego parmezanu.
  • Zapiekałam w piekarniku do czasu, aż sos pomidorowy zaczął bulgotać i w niektórych miejscach  podpiekać się (ok. 25 min. ).
  • Dobrze jest po wyjęciu z piekarnika pozostawić zapiekankę na 5 minut, zanim zaczniemy jeść.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Karczochy zapiekane z miętą, czosnkiem i winem

Dziś, wraz z wiosennym słońcem młode karczochy. Minimalistyczne, jakże proste ale dla mnie wyjątkowe danie - włoskie wspomnienie. 
Karczochy
Karczochy zapiekane z miętą, czosnkiem i winem 
Składniki:

  • 3 karczochy
  • plasterek cytryny
  • pół pęczka mięty
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/3 szklanki dobrej oliwy 
  • 1 kieliszek białego wina
  • 1/3 szkl. wody 
  • pieprz
  • sól
Wykonanie:
  • Karczochy opłukałam zerwałam zewnętrzne liście, by u podstawy widać było  jasnozielony kolor.
  • Nogi karczocha nie odcinałam. Obrałam ją jak szparaga, pozbawiając zewnętrznej, twardej skóry.
  • Górną część karczocha obcięłam równo nożem (około 2 cm)
  • Pozostałe zewnętrzne ciemne listki poprzycinałam od góry  nożyczkami
  • Ten zabieg jest potrzebny, gdyż po ugotowaniu listki mogą być łykowate.
obrany karczoch
Karczochy w wodzie z cytryną
  • Tak przygotowane karczochy włożyłam do miski z zimną wodą i koniecznie z plastrem cytryny, by warzywa nie zbrązowiały.
  • Teraz rozgniotłam ząbek czosnku, poszatkowałam pół pęczka mięty, wszystkie składniki wymieszałam z solą, pieprzem i 1/3 szklanki oliwy.
Składniki na pastę miętowo-czosnkową
Gotowa pasta miętowo- czosnkowa
  • Karczochy odsączyłam z wody z cytryną i przekroiłam wzdłuż na pół.
  • Każdego karczocha posoliłam, po czym posmarowałam miętową pastą płaską, przekrojoną stronę każdej połówki, wciskając trochę mięty miedzy listki warzywa.
  • Karczochy układałam w żaroodpornym naczyniu przecięciem do dołu.
  • Polałam je jeszcze oliwą.
  • Białe wino wlałam do miski po miętowej paście i dokładnie wymieszałam z jej resztkami.
  • Zalałam winem ułożone w formie warzywa, podlałam 1/3 szklanki wodyi przykryłam folią aluminiową 
  •  Wstawiłam potrawę do piekarnika na 45 minut z termoobiegiem 160'C
  • Po wyłączeniu piekarnika zostawiłam karczochy w piecu jeszcze przez 15 minut
  • Wyszły doskonałe!
  • Zaserwowałam je z bagietką, ale mogą być też dodatkiem do pieczonego królika lub wieprzowiny

piątek, 27 marca 2015

Orecchiette ze szpinakiem i sosem z gorgonzoli


Orecchiette to szczególny rodzaj włoskich kluseczek z południa kraju, które gospodynie wyginają w kciukach na kształt uszu i stąd nazwa.
Ja kupiłam je w polskim sklepie. Były świeżym produktem znajdującym się w lodówce tak zwana pasta fresca. Mniam.

Wielbicielom makaronów powinny przypaść do gustu. Ubóstwiam je.


Orecchiette ze szpinakiem i sosem z gorgonzoli

Składniki:

  • 1/2 kg świeżego makaronu orecchiette
  • 2 garście liści świeżego szpinaku lub 2 łyżki mrożonego
  • 3/4 szklanki słodkiej śmietanki 12%
  • 100g sera z niebieską pleśnią np. gorgonzola
  • sól

Wykonanie:

  • Śmietankę zagotować na małym ogniu, dodać do niej rozdrobniony ser z niebieską pleśnią i rozpuścić, ciągle mieszając. Można w tym czasie zdjąć garnek z ognia, by śmietanka nie zwarzyła się.
  • Szpinak poszatkować i dodać do sosu i jeszcze raz podgrzać, by liście się zblanszowały.
  • Sos posmakować w celu dosolenia. Może być lekko zbyt słony, gdyż gdy połączy się z makaronem straci na wyrazistości.
  • Podczas przygotowywania sosu zagotować w dużym garnku wodę na makaron, posolić ją i do wrzątku wrzucić orecchiette. Gotować je kilka minut, sprawdzając twardość. 
  • Najważniejsze, by nie rozgotować kluseczek, powinny być al dente.
  • Odcedzone orecchiette połączyć z serowo - śmietanowym sosem i od razu podawać na stół. Jeśli sos z makaronem okaże się zbyt gęsty, można podlać go wodą z gotowania klusek.

wtorek, 17 marca 2015

Małże w białym winie z czosnkiem

Marcowe słońce i temperatura wzrastająca do kilkunastu stopni bardzo poprawiają nastrój sprawiają, że jeszcze bardziej zatęskniłam za latem. Pierwszy raz w tym roku przygotowałam świeże mule a'la marinara, wspominając wszystkie piękne chwile lata. Zaserwowane z rwaną białą bagietką moczoną w powstałym rosole i kieliszkiem mocno schłodzonego białego wina -wybitne!!  Przy tym bardzo proste w przygotowaniu. Zaproście przyjaciół i ugotujcie dla nich garnek małży, sukces gwarantowany. Polecam wszystkim.
Małże w białym winie z czosnkiem
Składniki: dla 2-4 osób
  •     1-1,5kg świeżych małży
  •        1/2 szkl. bulionu z kurczaka
  •         pół pęczka natki pietruszki
  •         5 ząbków czosnku
  •         1 mała cebulka
  •     1/4 papryczki peperoni
  •          ½ kieliszka wytrawnego lub półwytrawnego wina białego
  •         1 łyżeczka masła
  •         oliwa z oliwek
Małże w białym winie z czosnkiem

WYKONANIE:
  • Małże należy oczyścić jeżeli mają na skorupkach zielone przerosty. Często jednak są już oczyszczone, zwłaszcza te kupowane w sklepie. Inaczej jest z małżami kupionymi bezpośrednio w porcie. Wtedy jednak mamy gwarancję świeżości. Ostatniego lata moja koleżanka Anna pokusiła się o samodzielne zbieranie małży na wybrzeżu Bretanii. Tak mnie tym zachęciła, że powróciło moje pragnienie powrotu do Francji, gdzie po raz pierwszy właśnie spróbowałam muli. Było to w małym miasteczku nad Morzem Śródziemnym w okolicach Perpignion. Tamtejsze małże podano nam na wielkiej blasze zapieczone w piecu. Nigdy potem nie jadłam takich małży.
  •  Najczęściej jednak spotykane we Francji są serwowane z winem i śmietaną zwane mule a'la creme. Moim zdaniem jednak smaczniejsze są a'la marinara. Takie małże podają we wszystkich krajach przyklejonych do Morza Śródziemnego. U Greków można je zjeść z wielkimi ząbkami czosnku. często serwowane są one wraz z garnkiem, w którym się gotowały.
  • Oczyszczone małże wkładamy na kilkanaście minut do miski z wodą.Wyławiamy te, które są otwarte lub mają pokruszoną skorupkę, zapewne są martwe i niezjadliwe.
  • Pół kostki bulionu rozpuszczamy we wrzątku.
  • Cebulkę kroimy w drobną kosteczkę i szklimy w dużym garnku na oliwie z oliwek. Gdy cebulka jest już złocista dodajemy ząbki czosnku w całości pilnując, by się nie przypaliły. Wrzucamy poszatkowaną natkę pietruszki, pokrojoną papryczkę wraz z pestkami i masło.
  • Oczyszczone mule wyławiamy z miski i wrzucamy do garnka, mieszając przez minutkę.
  • Teraz podlewamy gorącym bulionem i winem. Na najwyższym ogniu doprowadzamy do wrzenia, mieszając mule by się pootwierały.
  • Cały zabieg od momentu wrzucenia małży do garnka powinien trwać jakieś 5 minut.Po tym czasie mule są gotowe i można je zjadać pamiętając o odrzuceniu tych, które się nie otworzyły. 
  • Mule są bardzo delikatne, dlatego nie należy ich przegotować, bo staną się twarde i gumiaste.


wtorek, 16 grudnia 2014

Duże ravioli z grzybami leśnymi, mozarellą, parmezanem i masłem szałwiowym

Uwielbiam ravioli z jego delikatnymi smakami, zapachem masła i teksturą chrupiących w zębamch podprażonych listków szałwi,
Ravioli z grzybami leśnymi, mozarellą, parmezanem i masłem szałwiowym

Składniki dla 3 osób - 3 duże sztuki :

do polania pierożków:

  • 3 łyżki masła
  • kilka listków szałwi
  • 3 łyżki tartego parmezanu 

farsz:

  • 60g (pół kulki) mozarelli
  • 3 łyżki drobno tartego parmezanu
  • 10 dkg suszonych grzybów leśnych
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy 
  • 1 mała cebula
  • łyżeczka masła
  • łyżeczka oliwy
  • pieprz
  • sól
  • 1 szklanka wody

 ciasto:

  • 100g mąki
  • sól
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka oliwy
WYKONANIE:

farsz:

  • Grzyby gotowałam w wodzie z solą, zielem angielskim i liściem laurowym przez 25 minut.
  • W tym czasie drobno pokrojoną cebulkę zeszkliłam na maśle i odrobinie oliwy. 
  • Odcedzone grzyby przełożyłam do miski, dodałam do nich podsmażoną cebulkę i zmiksowałam blenderem na krem. 
  • Do masy dodałam grubo mielony pieprz, startą mozarellę i parmezan. Wszystko dokładnie wymieszałam. 
    farsz do ravioli z grzybów leśnych, mozarelli i parmezanu

ciasto:

  • Mąkę wsypałam do miski, wbiłam do niej jajko, dodałam szczyptę soli i łyżeczkę oliwy. Ciasto ugniatałam, aż do uzyskania gładkiej i elastycznej masy. 
  • Ciasto przykryłam czystą ściereczką bawełnianą i odstawiłam na pół godziny w temp. pokojowej.
  • Po tym czasie ciasto  rozwałkowałam na bardzo cienki płat i wykroiłam z niego 6 kwadratów o bokach 10-11cm
  • Na trzy kwadraty nałożyłam farsz, a pozostałymi trzema przykryłam nadzienie ( by kwadraty dobrze się skleiły palec namoczyłam w wodzie i przejechałam nim wzdłuż krawędzi dolnego kwadratu jeszcze przed nałożeniem warstwy górnej ciasta).
  • Teraz  starannie docisnęłam górny płat ciasta ręcznie, po czym zrobiłam wzorek poprzez odciśnięcie zębów widelca. 
  • W garnku zagotowałam 2 litry wody, posoliłam łyżeczką soli i delikatnie włożyłam 3 duże kwadraty ravioli. Gotowałam je 8-10minut.
  • Odcedzone ravioli polałam stopionym masłem z podsmażonymi w nim, chrupiacymi i aromatycznymi liśmi szałwi, całość posypałam parmezanem.

wtorek, 2 grudnia 2014

Pappardelle z podgrzybkami w sosie z białym winem i mascarpone

I znowu coś włoskiego z podgrzybkami z polskich lasów. Pyszny, ociekający sosem z każdej strony makaron pappardelle o zrównoważonym, delikatnym, kremowym smaku.
 Podczas przygotowywania sos wydawał się zbyt intensywny,trochę zbyt słony, mocno winny i czosnkowy. Jednak po zmieszaniu go z makaronem jego smak złagodniał i sos stał się idealny.
 Ach, jak cudownie znów wspomnieć Italię...

Ferrara, to urokliwe miasto prawie całkowicie pozbawione turystów. Mieszkaliśmy tam przez kilka dni i był to czas niezapomniany. Przepiękne zaułki, uliczki, sklepiki, knajpki, wieczory spędzane w kafejkach... .
To w Ferrarze mieliśmy interesujące przeżycie kulinarne w restauracji chińskiej. Odwiedziliśmy jąz powodu przesycenia makaronami i pizzą. Okazała się ona niewypałem, mimo tłumów gości ucztujących w jej wnętrzach. Jedzenie stylizowane na włoskie wydało się nam całkowicie nie trafione. Pewnie tego oczekują tamtejsi mieszkańcy, dla nas natomiast była to gigantyczna porażka gastronomiczna, nie polecam.
 Uświadomiłam sobie wtedy, że Włosi nie akceptują innych kuchni. Chińczyk musiał się mocno nagiąć, by przetrwać na tamtym rynku.
Na włoskiej ulicy właściwie nie można kupić kebabu, czy hamburgera. Mocno trzeba się wysilić, by trafić do Mc Donalda, a gdy już taki się znajdzie, jego gośćmi są obcokrajowcy, turyści i czarnoskórzy emigranci. Wiem, bo korzystałam z toalet w Bergamo.
Włosi po prostu szanują swoje zwyczaje i kuchnię. Wielki pokłon dla nich z tego powodu. Drugim krajem w Europie, gdzie zaobserwowałam takie zjawisko jest Francja. Tam też kultywują przede wszystkim własne tradycje kulinarne.

Ferrara

Mam wielką ochotę przygotować regionalne pierożki prosto z Ferrary. Przyznaję, że były wyjątkowe i nigdzie indziej nie spotykane. Już wkrótce opublikuję przepis na dyniowe cappellaci. A teraz pappardelle z podgrzybkami.

Składniki dla 5 osób:

  • pół kilograma podgrzybków (u mnie przesmażone we wrześniu i zamrożone)
  • 1 kieliszek białego wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 czubata łyżka sera mascarpone
  • 250ml słodkiej śmietanki 12%
  • 100g świeżo tartego sera Grana Padano
  • pieprz i sól
  • 500g makaronu pappardelle
  • garść rukoli
  • szklanka wody od gotowania makaronu

Podsmażone podgrzybki



Pappardelle z podgrzybkami w sosie z białym winem i mascarpone

Wykonanie:

  • Podgrzybki rozmroziłam i wraz z całym sokiem przełożyłam na dużą patelnię, na której była oliwa.
  • Podgrzewałam na małym ogniu, dodając mascarpone, czosnek, pieprz, sól i wino. 
  • Delikatnie mieszając powoli dolewałam śmietankę, nie dopuszczając do bulgotania sosu.
  • Na koniec, po wyłączeniu pieca dodałam do sosu czubatą łyżkę świeżo startego sera Grana Padano i przemieszałam.
  • Smak sosu musi być wyrazisty, gdyż po zmieszaniu z makaronem ulegnie złagodnieniu.
  • W dużym garnku zagotowałam wodę z łyżeczką soli i ugotowałam makaron al dente (6 i pół minuty)
  • Makaron odcedziłam, pozostawiając szklankę wody od gotowania.
  • Przełożyłam makaron do garnka, w którym uprzednio go gotowałam i wlałam do niego cały grzybowy sos. Danie delikatnie przemieszałam , by sos oblepił wstążki z każdej strony, podlałam wodą z gotowania, gdyż makaron chłonie sos.
  • Nie trzeba wykorzystać całej wody od gotowania makaronu, by przypadkiem zbyt nie rozrzedzić sosu. 
  • Szerokie taśmy pappardelli wraz z grzybami przełożyłam na talerze, do każdej porcji dodałam kilka listków rukoli i solidnie posypałam serem. 

środa, 12 listopada 2014

Pappardelle z pomidorami i parmezanem

Jestem fanką kuchni włoskiej. Wbrew pozorom proste, szybkie potrawy są jednocześnie bardzo wyrafinowane. Trzeba się nauczyć smakować tę kuchnię. Pyszną minimalistyczną, cienką pizzę, tak niedocenianą w naszym kraju, wspaniałe makarony,  wielorakie pierożki i owoce morza.... .
Pamiątkowe zdjęcie u producenta wina chianti. Na zdjęciu widać przedwojenny transport chianti.
 Najbardziej klasyczny z włoskich sosów do makaronu, to sos z oliwy, czosnku, pomidorów, bazylii i parmezanu. Doskonale pamiętam moją pierwszą wizytę we Włoszech. Właściwie już drugą, ale pierwszą pod względem prawdziwych doświadczeń kulinarnych. Jako młoda dziewczyna pierwszy raz pod koniec lat dziewięćdziesiątych spróbowałam prostego makaronu z pomidorami. Dotychczas w domu makaron polewało się gęstym, bogatym w składniki sosem, którego na talerzu było więcej niż makaronu. Makaron we włoskim domu był zupełnie inny niż w domu rodzinnym. Przy pierwszym smakowaniu nie byłam nim zachwycona, ale kolejnego dnia, podczas mojej podróży po tym uroczym kraju ponownie zaserwowano mi na kolację taki sam makaron. Podróżowałam po Italii przez prawie miesiąc, goszcząc w wielu włoskich rodzinach, czasami będąc zupełnie przypadkowo zapraszana na kolacje. Podczas tego pobytu co najmniej kilkanaście razy zaserwowano mi makaron z pomidorami, oliwą, bazylią i parmezanem. Po prostu oni jedli to prawie każdego dnia. Od tej pory lubię ten sos bardzo. Kocham Italię i całą jej kuchnię. Wracam tam, kiedy tylko pozwala mi na to czas.

Do najpopularniejszego sosu włoskiego dodałam dziś jeszcze papryczkę peperoni i świeże oregano.

Pappardelle z pomidorami i parmezanem

Składniki na 3- 4 porcje:

  • 500g makaronu pappardelle
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 5 dużych dojrzałych pomidorów bez skóry lub pomidory w puszce dobrej jakości
  • świeża lub suszona bazylia
  • świeże oregano
  • szklanka parmezanu startego na najdrobniejszych oczkach
  • 2 duże ząbki czosnku
  • pół papryczki peperoni z nasionami
  • sól
WYKONANIE:

  • Na patelni rozgrzałam oliwę z oliwek, wrzuciłam do niej rozduszone ząbki czosnku i drobno pokrojoną papryczkę peperoni oraz łyżkę bazylii. Przesmażyłam przez minutę, by czosnek nie zaczął brązowieć. Do oliwy z przyprawami dodałam drobno pokrojone spażone i obrane ze skórki słodkie,czerwone pomidory (można wrzucić te z puszki, ale koniecznie dobrej jakości ,by nie były kwaśne i rozcieńczone wodą). Sos doprowadziłam do wrzenia , lekko posoliłam. 
  • Wodę na makaron zagotowałam w dużym garnku, dodałam łyżeczkę soli i makaron. Gotowałam go al dente przez 7 minut, następnie odcedziłam, zostawiając kubek gorącej wody od gotowania makaronu.
  • Parmezan starłam.
  • Makaron wrzuciłam do gorącego sosu pomidorowego, dodałam trochę wody z gotowania, by makaron ładnie okleił się sosem i nie był zbyt suchy. Wsypałam do niego parmezan, pozostawiając po łyżce na porcję. Wszystko delikatnie wymieszałam, nałożyłam na talerze i posypałam pozostałym parmezanem i dodałam świeże gałązki oregano.
  • Gotowe!!
Gdzieś w Toskanii między Sieną a Arezzo

Palio w Sienie



środa, 5 listopada 2014

Risotto ze szpinakiem

Przygotowałam dziś pyszne risotto ze świeżym szpinakiem. Biała baza risotto sama w sobie jest wspaniała, pod warunkiem, że ryż nie jest zbyt rozgotowany, ani zbyt przesuszony. W efekcie końcowym powinien lekko rozlewać się na talerzu. Risotto można odgrzewać kolejnego dnia i wtedy także jest smaczne, może smaczniejsze? We Włoszech takie risotto jest samodzielnym daniem, zawsze wykonywanym z odmiany arborio. U mnie na zdjęciu arborio, jednak moim zdaniem świetnie sprawdza się też specjalnie preparowany ryż parboiled.

Risotto ze szpinakiem

SKŁADNIKI na 2 porcje:

  • 150g suchego ryżu arborio lub parboiled
  • pół cebuli
  • oliwa z oliwek
  • łyżka masła
  • 3/4 kieliszka białego wina wytrawnego lub półwytrawnego
  • szklanka bulionu z kurczaka lub warzywnego
  • 20 dużych liści świeżego szpinaku
  • 3/4 szklanki startego parmezanu
WYKONANIE:

Oliwę rozgrzałam na patelni, dodałam do niej i podsmażyłam na małym ogniu drobno pokrojoną cebulkę. Gdy cebula zrobiła się złocista dosypałam ryż i przesmażyłam go chwilkę, do czasu aż zrobił się szklisty.
W kubku przygotowałam gorący bulion i podlałam nim ryż. Ważne by bulion był gorący, gdyż nie można przerwać procesu gotowania, bo ryż nigdy nie zmięknie. .Ryż cały czas mieszałam wolno dolewając wino. Wino jest zimne, dlatego trzeba je wlewać stopniowo. Gdy tylko ryż zaczynał robić się suchy dolewałam gorącą, przegotowaną wodę. Smażyłam ryż przez około 15 minut ciągle mieszając. Musi stać się miękki, lekko pływający, ale nie rozgotowany i nie suchy. Na koniec gotowania dodałam do ryżu masło i parmezan. Wszystko przemieszałam i wrzuciłam poszatkowany w paski szpinak. Szpinak zaparzył się w gorącym ryżu. Zdjęłam ryż z patelni i gotowe.

wtorek, 28 października 2014

Tagliatelle z kurkami i kurczakiem z dodatkiem gorgonzoli i orzechów włoskich

Czyli moja ulubiona kuchnia włoska
Składniki:


Tagliatelle z kurkami i kurczakiem z dodatkiem gorgonzoli i orzechów włoskich
  • 500g makaronu tagliatelle
  • 250g kurek
  • 1 mała pierś kurczaka
  • szczypta tymianku
  • 200g gorgonzoli
  • pół szklanki łuskanych orzechów włoskich
  • oliwa z oliwek
  • łyżeczka masła
  • sól
  • kilka listków rukoli do przybrania
  • 1/3 szkl mleka
WYKONANIE:

Pierś kurczaka pokroiłam w wąskie paski, podsmażyłam na oliwie dodając kurki. Grzyby z kurczakiem przyprawiłam solą i odrobiną tymianku, dodałam pokrojoną w kostkę gorgonzolę i łyżeczkę masła. Zmniejszyłam podgrzewanie i wlałam mleko. Składniki mieszałam do rozpuszczenia się sera. Makaron ugotowałam al dente w dużej ilości wody z łyżeczką soli. Odlałam pół kubka wody od gotowania makaronu, by dodać ją ewentualnie w momencie mieszania makaronu z sosem. (Makaron bardzo chłonie sos). 
Makaron połączony z sosem kurkowym wyłożyłam na talerze, dodając garść rukoli do każdego dania. Na koniec potrawę posypałam łuskanymi orzechami włoskimi.

poniedziałek, 20 października 2014

Penne rigate z łososiem, liśćmi szpinaku i skórką cytryny

Penne rigatoni to rurki ścięte pod kątem z wyraźnymi wrąbkami. Trzeba uważać, nazywając ten makaron. Należy wymawiać nazwę używając jednego "n", ponieważ wydłużenie "n" w wymowie słowa penne zmienia jego znaczenie na męski narząd rozrodczy. Słowo rozumiane oczywiście tylko przez Włochów, ale może ich bardzo rozbawić.

SKŁADNIKI:
  • 500g makaronu penne
  • 250g łososia
  • suszone peperoni
  • skórka z połowy cytryny
  •  cytryna pocięta na ćwiertki
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 250g liści świeżego szpinaku
  • oliwa z oliwek 
  • 1/4 szklanki słodkiej śmietanki 12%
  • pieprz 
  • sól
  • ząbek czosnku
  • 1/3 szkl. białego wytrawnego lub półwytrawnego wina

WYKONANIE:

        Łososia kroję w wąskie paski, po 2 na osobę. Jeśli ma skórę, najpierw ją odkrawam. Mięso z łososia układam w brytfannie lub w innym naczyniu do zapiekania, lekko solę, polewam oliwą i skrapiam małą ilością soku z cytryny pieprząc na koniec. Rybę wstawiam do piekarnika na 20 min. w temperaturze 90'C. Po tym czasie białko w mięsie jest ścięte, a sama ryba wilgotna, wprost idealna. To mój sprawdzony sposób na łososia.
        Oliwę rozgrzewam na patelni, wrzucam rozgnieciony czosnek, skórkę z cytryny, suszone, pokrojone peperoni i sól. Od razu dodaję wypłukane i osuszone liście świeżego szpinaku, mieszam przez krótką chwilę, by liście zachowały swoją chrupkość. Podlewam szpinak odrobiną białego wina i doprowadzam do zagotowania. Szybko wyłączam podgrzewanie szpinaku i dolewam trochę śmietanki, jakieś 1/4 szklanki. Sprawdzam sos, czy jest odpowiednio słony i pikantny. Należy pamiętać, że jest go stosunkowo niewiele i kiedy oblepi makaron straci swój wyrazisty smak.
        W czasie, gdy przygotowuję sos gotuję też makaron, gdyż w kuchni włoskiej, nie wolno ugotować go wcześniej i zostawić do odgrzania, tak jak to się czyni w Polsce. W Italii makaron zawsze jest gotowany na bieżąco. Makaron gotuję w wodzie z łyżeczką soli al dente, czyli w stopniu lekko twardym. Przed odcedzeniem makaronu z garnka nabieram pół filiżanki wody od gotowania na wypadek, gdyby makaron podczas łączenia go z sosem okazał się być zbyt suchy. W takich sytuacjach Włosi podlewają go odrobiną wody z gotowania.
Po odcedzeniu łączę sos winno - szpinakowy z makaronem i dodaję do nich kawałki łososia. Obok łososia układam dwie cząstki cytryny dla skropienia mięsa i makaronu. Smacznego.