Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania główne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania główne. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 października 2016

Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca z Ferrary

Tylko w Ferraże, przepięknym włoskim mieście, którego uliczkami można snuć się w nieskończoność podają słynne cappellacci di zucca. Są to wyjątkowe ravioli z dynią, a nazywając je jeszcze bardziej po polsku - pierożki z dynią.
Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca 

Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca z Ferrary

 Składniki na 9 dużych cappellacci:

ciasto: 
  • 1 szkl mąki pszennej, ewentualnie dodatkowo do podsypania około 1/2 szkl
  • szczypta soli
  • 1 łyżka masła
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 jajko
farsz:
  • 20 dkg dyni
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 10 dkg sera ricotta
  • 3 czubate łyżki tartego parmezanu
  • pieprz
  • sól
  • gałka muszkatłowa
  • oliwa
do posypania pierożków ravioli:
  • 3-4 łyżki tartego parmezanu
  • 3 łyżki masła
  • kilka listków szałwii


farsz dyniowy

Wykonanie:
  • Dynię obralam i pokroiłam w kostkę
  • cebulkę pokroiłam w drobną kosteczkę i podsmażyłam na małym ogniu na oliwie.
  • Pod koniec smażenia wrzuciłam duży ząbek czosnku skrojony w plastry.
  • Chwilę pomieszałam razem z cebulką, po czym przełożyłam do miski.
  • Na tej samej patelni podsmażyłam dynię do miękkości i włożyłam do miski z cebulką i czosnkiem i zblendowałam na pastę.
  • Do utartych warzyw dodałam dwie szczypty soli, szczyptę świeżo otartej gałki muszkatłowej, świeżo mielony pieprz, ser ricotta i utarty parmezan.
  • Całość dokładnie wymieszałam ręcznie i odstawiłam.
  • Teraz do dużej miski wsypałam mąkę.
  • Mleko wlałam do garnka, dodałam do niego masło i podgrzałam całość do rozpuszczenia masła.
  • Do mąki wbiłam surowe jajko, posoliłam i lekko przemieszałam, zalałam ciepłym mlekiem z masłem.
  • Całość wyrobiłam podsypując jeszcze około połową szklanki mąki. tak by ciasto odchodziło od rąk, ale było miękkie i elastyczne. Nie trwa to długo.
  • Ciasto przykryłam folią i odstawiłam do wystygnięcia.
  • W międzyczasie na patelni roztopiłam masło w bardzo niskiej temperaturze i wyłączyłam patelnię.
  • Stolnicę podsypałam mąką, a ciasto na ravioli rozwałkowałam i pokroiłam je na 9 dużych prostokątów, by po złożeniu na pół stanowiły kwadraty.
  • Na każdy prostokąt nałożyłam łyżką farsz dyniowy, rozdzielając całość pomiędzy  wszystkie pierożki.
  • Teraz składałam ciasto na pół, zamykając masę dyniową we wnętrzu. 
  • W dużym garnku zagotowałam wodę z łyżeczką soli.
  • Do wrzątku ostrożnie wkładałam gotowe ravioli, przemieszałam po dnie, by się nie posklejały. 
  • Gdy woda zawrzała ponownie, zmniejszyłam ogień i gotowałam pierożki jakieś 4 minuty.
  • W tym czasie ponownie podgrzałam masło na patelni i wrzuciłam do niego liście szałwii.
  • Podgrzewałam je jakieś pół minuty, by odparowała z nich cała woda i tym samym stały się chrupiące, a ich cały aromat przeszedł do masełka.
  • Ugotowane ravioli wyjmowałam ostrożnie łyżką cedzakową na przygotowane talerze, po trzy na osobę.
  • Ravioli polałam maslem szałwiowym wraz z listkami i posypałam sporą ilością parmezanu.
  • Podawałam natychmiast, bo gorące ciasto było delikatne i rozpływało się w ustach.

środa, 6 kwietnia 2016

Szponder wołowy długo duszony w polskim piwie śliwkowym z puree z pieczonej pietruszki i ziemniaków

Długo duszony w piwie śliwkowym i warzywach pyszny kawałek wołowiny zaserwowałam z puree z ziemniaków i pieczonego korzenia pietruszki. Do tego kwaśne ogóreczki kiszone z cebulką i ...kufel zimnego piwa (nie śliwkowego)! 
A to regionalne wielkopolskie piwo śliwkowe zdobywa coraz większą popularność w innych zakątkach naszego kraju. Osobiście lubię je bardzo i polecam.
Szponder wołowy długo duszony w piwie śliwkowym
Składniki:

  • 80dkg wołowiny
  • 1 cebula
  • 1 marchew
  • 1 mały seler
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/2 szkl jasnego piwa
  • 1/3 szkl piwa śliwkowego z browaru Miłosław
  • szczypta cynamonu
  • płaska łyżka miodu lipowego
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • pieprz
  • łyżka masła
  • łyżka octu balsamicznego 
  • szczypta kminku
  • olej
  • sól
  • woda
Wykonanie:
  • Mięso umyłam, pokroiłam na grube plastry.
  • Każdy plaster podsmażyłam na oleju i przełożyłam do drugiego garnka.
  • Na patelni, na której wcześniej smażyłam mięso podsmażyłam grubo pokrojone krążki cebuli.
  • Gdy cebula się zezłociła, przełożyłam ją do garnka z mięsem. 
  • Na patelni teraz podsmażałam pokrojone w gruba kostkę marchew, seler, korzeń pietruszki.
  • Pod koniec smażenia do warzyw dodałam masło, roztopiłam je i wszystko przełożyłam do garnka z mięsem.
  • Do mięsa i warzyw wlałam piwo śliwkowe i zwykłe jasne piwo.
  • Garnek wstawiłam na ogień, wrzuciłam kminek, sól, pieprz, liście laurowe, ziele angielskie, kolendrę, trochę cynamonu i płaską łyżkę miodu.
  • Kiedy całość zawrzała zminimalizowałam ogień i gotowałam na nim mięso z warzywami przez dobre 2 godziny. 
  • W trakcie gotowania uzupełniłam sos wodą i lekko dosoliłam do smaku.
  • Kiedy mięsko było mięciutkie, wyjęłam je z sosu, wyłowiłam też kulki ziela angielskiego i liście laurowe, a warzywa zmiksowałam.
  • Powstał w ten sposób aromatyczny, gęsty sos.
  • Kawałki wołowiny wyłożyłam na talerze i obficie polałam sosem.
  • Szponder podałam z puree z pieczonej pietruszki i ziemniaków oraz ogórkami kwaszonymi z drobno krojona cebulką. Mniam.
Puree z ziemniaków i korzenia pietruszki:

4 średniej wielkości ziemniaki ugotowałam, a 2 pietruszki obrałam, przekroiłam wzdłuż, polałam oliwą, zawinęłam w folię aluminiową i piekłam pół godziny w piekarniku.
Po tym czasie wyłączyłam piekarnik nie wyjmując pietruszek z folii i piekarnika.
W czasie gdy pietruszki już były wyłączone 4 średniej wielkości ziemniaki ugotowałam.
Na koniec warzywa zblendowałam z łyżką masła i 2 łyżkami mleka oraz szczyptą soli.

poniedziałek, 21 marca 2016

Gulasz z żołądków indyczych

Kto lubi podroby, ten gulasz na pewno przypadnie mu do gustu. Mięciuteńkie, rozpływające się w ustach żołądki długo duszone w aromatycznym gęstym sosiku przechodzą jego smakiem. Wisienką na torcie jest świeży czosnek zduszony i dodany do sosu już po zdjęciu go z ognia. Czosnek zachowuje w ten sposób pełnię aromatu i zapachu, które oddaje potrawie. 
Danie można serwowac z bagietką, ryżem, kaszą lub kluseczkami.
Gulasz z żołądków indyczych


Składniki na 3 porcje:

do gotowania żołądków:
  • 6 dużych żołądków indyczych (mogą być z kurczaka, ale wtedy ich ilość należy potroić)
  • 1 średnia marchewka
  • 1mała pietruszka korzeń
  • 1 cm selera (można pominąć)
  • 6 cm pora (mogą być zielone liście)
  • 6 kulek ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • sól
  • woda
sos:
  • 1 marchew
  • 1 cebula
  • 6 cm pora
  • 1 średnia pietruszka
  • 3-4 łyżki gęstego koncentratu pomidorowego
  • płaska łyżka słodkiej mielonej papryki
  • szczypta ostrej papryki mielonej
  • szczypta świeżo tartej gałki muszkatołowej
  • łyżeczka cukru trzcinowego
  • łyżka masła
  • olej
  • 1 duży ząbek czosnku
  • gałązka koperku
  • ugotowane warzywa z wywaru (bez pora)
  • gotowane żołądki 
  • sól
Wykonanie:
  • Żołądki należy umyć i gotować 2 godziny w wodzie z dodatkiem soli, ziela angielskiego, liści laurowych, marchewki dodanej w całości, korzenia pietruszki, pora i selera.
  • Ugotowaną pietruszkę i marchewkę należy zmiksować, ze szklanką wody z kranu.
  • Ugotowane żołądki wyciągnąć z wywaru i pokroić w paski, podsmażyć z poszatkowaną cebulą i porem na oleju.
  • Surową marchew i korzeń pietruszki zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać do podsmażonych żołądków wraz z łyżką masła.
  • Wszystko podsmażyć mieszając. 
  • Do mięsa dodać, koncentrat pomidorowy, mieloną paprykę, gałkę, cukier, sól do smaku. Podlać wodą.
  • Warzywa z żołądkami dusić około pół godziny, można dłużej. Pod koniec gotowania wlać do sosu zmiksowane jarzyny z wywaru i razem zagotować mieszając jeszcze kilkanaście minut. 
  • Ewentualnie dosolić do smaku.
  • Pod koniec gotowania dodać rozgnieciony ząbek czosnku i przemieszać sos.
  • Już na talerzu udekorować koperkiem.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Żeberka cielęce w mandarynkach i białym winie z musztardą dijońską

Żeberka cielęce w swym smaku i jakości są o niebo delikatniejsze niż żeberka ze świnki. Zamarynowane w soku i skórkach z mandarynek oraz białym winie całe przeniknęły tymi smakami. Po upieczeniu były po prostu wspaniałe.
Żeberka cielęce w mandarynkach i białym winie.

Składniki:

  • 1 kg żeberek cielęcych
  • 2 gałązki świeżego tymianku
  • 1,5 łyżki musztardy dijońskiej
  • 200ml białego wytrawnego wina
  • 1 mięsista mandarynka wraz ze skórką
Wykonanie:


  • Żeberka zamarynowałam na całą noc w białym winie, tymianku i otartej skórce z uprzednio wyszorowanej mandarynki, oraz w soku z niej wyciśniętym. Skórki z mandarynki także wrzuciłam do marynaty. 
  • Następnego dnia żeberka posoliłam i posmarowałam musztardą. Włożyłam do brytfanny wraz z  marynatą i całymi skórkami, podlałam połową szklanki wody. 
  • Piekłam bez przykrycia w 180' do zbrązowienia skórki. Obróciłam żeberka na drugą stronę i także doprowadziłam do zrumienienia mięsa. 
  • Po zbrązowieniu żeberek kolejny raz je odwróciłam, kilka minut podpiekłam bez pokrywy, po czym przykryłam je i wyłączyłam piekarnik zostawiając w nim moje żeberka by "doszły".
  • Czas pieczenia około 1 godz. 20minut. Dodatkowo pozostawione w wyłączonym gorącym piekarniku na około godzinę.

czwartek, 22 października 2015

Rozgrzewająca zupa grochowa z lubczykiem i czosnkiem niedźwiedzim.

Kiedy nadchodzi jesień przypominam sobie o pysznych, gęstych daniach jednogarnkowych.
Choć groch musi moczyć się przez kilka godzin, zupa jest łatwa i szybka w przygotowaniu. Ustawiam ja po prostu na piecu i sama bulgocze sobie przez dwie godziny. W tym czasie mogę o niej zapomnieć, no może poza momentami, kiedy należy ją przemieszać i możliwe, że uzupełnić odparowaną wodę. Czym dłużej gotowana, tym pyszniejsza. a najlepsza jest ta odgrzewana dnia następnego. przynajmniej tak twierdzą moi domownicy. Tylko czy dzisiejsza zupa dotrwa do jutra?
Przygotowuję grochówkę z łuskanych połówek, bo szybciej się one rozgotowują. poza tym dodaję do niej poza tradycyjnym majerankiem całe mnóstwo suszonego lubczyku i tyle samo czosnku niedźwiedziego. Na prawdę zupka jest pyszna, pachnąca wędzonką i trudno poprzestać na jednej misce.
Rozgrzewająca zupa grochowa z lubczykiem i czosnkiem niedżwiedzim.
Składniki:

  • 1/2 kg łuskanego grochu połówki
  • 2 średnie marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 4 cm pora
  • 1 mała cebula
  • 2 średnie ziemniaki
  • mały kawałek wędzonych żeberek lub kości dostępnych w każdym sklepie rzeźniczym (ok. 20-30dkg)
  • 2 kiełbasy polskie wędzone
  • 1 kiełbasa śląska 
  • 5 dkg wędzonego boczku
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • pieprz mielony
  • czubata łyżka majeranku
  • czubata łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • czubata łyżka suszonego lubczyku
  • sól
  • łyżka oleju

Wykonanie:

  • Groch płuczę i zalewam na noc zimną wodą.
  • Następnego dnia gotuję groch w tej samej wodzie, dodając do niego pokrojone warzywa oprócz cebuli, przyprawy i wędzone żeberko.
  • W tym czasie podsmażam na oleju pokrojony boczek i kiełbasę. Pod koniec smażenia dodaję drobno skrojoną cebulę.
  • Usmażone produkty przekładam do garnka z gotującym się grochem.
  • Wszystko gotuję na małym ogniu przez około 2 godziny, do czasu, aż groch będzie zupełnie miękki.
  • Czasami mieszam zupę po dnie garnka, podlewam wodą. Zwłaszcza gdy groch się rozgotuje ma tendencję do przywierania.
  • Gdy zupa jest gotowa, odkrawam mięso od kości i dodaję pokrojone do grochówki.

czwartek, 9 lipca 2015

Złociste klopsiki wieprzowe z mozzarellą i koperkiem

Bardzo dobre małe klopsy o wyraźnym aromacie koperkowym zmieniły swą konsystencję dzięki tartej mozzarelli. Stały się delikatniejsze i wilgotne w środku z chrupiącą skórką na zewnątrz.
Złociste klopsiki wieprzowe z mozzarellą i koperkiem
Złociste klopsiki wieprzowe z mozzarellą i koperkiem

Składniki na 8 klopsików:

  • 30 dkg mięsa mielonego z szynki wieprzowej
  • 1 jajko
  • 60g (pół kuli) mozzarelli
  • 2 łyżki bułki tartej
  • sól
  • pieprz
  • pół dużego pęczka koperku
  • pół dużej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • łyżeczka posiekanych listków lubczyku
  • szczypta majeranku
  • olej rzepakowy
  • mąka do panierowania
Wykonanie:
  • Zmieloną wieprzowinę włożyłam do dużej miski.
  • Cebulkę pokroiłam w bardzo drobną kostkę, podsmażyłam na złoto na oleju. Pod koniec smażenia do cebulki dodałam  dużo posiekanego koperku. Chwilę przemieszałam i wyłączyłam piec.
  • Zawartość patelni włożyłam do miski z mięsem.
  • Dodałam surowe jajko, rozciśnięty w prasce czosnek, majeranek, lubczyk,sól, pieprz i bułkę tartą.
  • Mozzarellę starłam na tarce o grubych oczkach, dodałam do masy mięsnej, dokładnie wymieszałam.
  • Na patelni rozgrzałam olej.
  • Z masy mięsnej formowałam małe wałeczki mocząc dłonie w zimnej wodzie, by mięso się do nich nie przyklejało.
  • Na talerz wysypałam mąkę i obtoczyłam w niej każdy klopsik.
  • Obsmażyłam mięsne wałeczki z wszystkich stron.
  • Serwowałam z młodym bobem gotowanym z koperkiem, następnie podsmażonym na maśle.

wtorek, 7 lipca 2015

Bakłażany zapiekane z mozzarellą i parmezanem w stylu włoskim

  Che bella Italia!! Zachęcona smakiem i wyglądem bakłażanów alla parmigiana, serwowanych w jednej z florenckich trattorii postanowiłam odtworzyć to danie w domu. Przenikające się połączenia warzyw , oliwy i serów w zapiekance udały się wspaniale.
Są doskonałym daniem głównym w towarzystwie pieczywa lub włoskiej focaccii, na którą przepis umieszczę wkrótce, bo udała się wybitnie!
Bakłażany alla parmigiana
Bakłażany przed zapieczeniem


Bakłażany alla parmigiana w moim wykonaniu

Składniki:
  • 2 duże bakłażany lub 3 małe
  • pół szklanki oliwy
  • sól
  • 100 g tartego parmezanu
  • 250 g (2 kulki) mozzarelli
  • szczypta suszonej bazylii
  • 1 ząbek czosnku
  • 300 ml passaty pomidorowej lub 2 puszki pomidorów
Wykonanie:
  • Bakłażany pokroiłam w grube, 1 i 1/2 cm plastry, każdy z nich posypałam solą i odstawiłam na 15 minut. 
  • Po tym czasie plastry bakłażana opłukałam i osuszyłam, pozbawiając je tym sposobem charakterystycznej goryczki.
  • Plastry ułożyłam na blasze do pieczenia na pergaminie, polałam oliwą i wstawiłam do piekarnika do czasu, aż wbity w nie widelec łatwo wchodził (jakieś 20 min.)
  • Można bakłażany smażyć partiami na patelni, jednak chłoną one jak gąbka oliwę i trzeba je cały czas nią podlewać. Moim zdaniem upieczenie w piekarniku jest znacznie korzystniejsze ze względu na ilości konsumowanego tłuszczu podczas jedzenia.
  • Naczynie żaroodporne wysmarowałam oliwą, a na dnie ułożyłam warstwę z połowy upieczonych bakłażanów.
  • Mozzarellę pokroiłam w plastry , które ułożyłam na bakłażanach znajdujących się w formie do zapiekania.
  • Na serze położyłam już ostatnią warstwę bakłażanów.
  • Do sosu pomidorowego dodałam sól, rozciśnięty ząbek czosnku, suszoną bazylię i łyżkę oliwy. Wszystko dokładnie wymieszałam, a powstałym sosem ostrożnie zalałam bakłażany w formie tak, by spłynął na  wszystkie warzywa.
  • Na koniec zapiekankę zasypałam grubą warstwą tartego parmezanu.
  • Zapiekałam w piekarniku do czasu, aż sos pomidorowy zaczął bulgotać i w niektórych miejscach  podpiekać się (ok. 25 min. ).
  • Dobrze jest po wyjęciu z piekarnika pozostawić zapiekankę na 5 minut, zanim zaczniemy jeść.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Ryż z porami, młodą marchewką i estragonem w sam raz na gorące dni

      Danie to zrobiłam w upalną niedzielę i okazało się strzałem w dziesiątkę. Jego letni smak wzmocniła duża garść  świeżego, aromatycznego estragonu, który od kilku lat obficie rośnie w moim ogrodzie. Jest on wspomnieniem kuchni rumuńskiej, w której był ziołem dominującym.
Tym razem jednak zastosowałam go pod wpływem wrażeń, które przywiozłam w sobotę z Gruzji, kraju pięknych ludzi,przyrody, architektury i świetnych smaków, a wśród nich dominującego właśnie estragonu, kolendry i kilku innych...
Na prawdę polecam wszystkim zielony estragon, który coraz częściej można spotkać na polskich bazarach. KKilka lat temu kupiłam go wiosną w doniczce, wsadziłam do ziemi w ogrodzie, gdzie bez problemu zimuje i rozrasta się coraz bardziej, osiągając wysokość pond pół metra, serio! Czytałam, że w naszych warunkach można uprawiać estragon rosyjski, bo bez problemu zimuje. Występuje też odmiana francuska, bardziej aromatyczna, jednak wrażliwa i mało odporna. Tak więc po obserwacji moich obfitych plonów sądzę, że moje zioło jest właśnie rosyjskie.
Ryż z porami, młodą marchewką i estragonem w sam raz na gorące dni
Składniki dla 3 osób:

  • 2 woreczki ryżu długoziarnistego parboiled
  • 4 szklanki wody
  • 1/2 kostki bulionu warzywnego
  • 1/2 pora
  • 3 młode marchewki
  • pęczek estragonu
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 plastry czerwonej papryki
  • pieprz
  • sól do smaku
  • oliwa z oliwek
Ryż z porami, młodą marchewką i estragonem w sam raz na gorące dni
Wykonanie:
  • Ryż gotowałam przez 15 minut w wodzie z bulionem 
  • W tym samym czasie na dużej patelni rozgrzałam oliwę i na małym ogniu poddusiłam pokrojonego w półplasterki pora
  • Podczas duszenia pora dodałam obrane, pokrojone w cienkie plasterki marchewki i razem podsmażałam (marchewka powinna zostać chrupiąca).
  • Następnie pokroiłam w drobną kosteczkę cienkie paseczki czerwonej papryki, dodałam do warzyw na patelni.
  • Całość podlałam odrobiną oliwy, podsypałam zmielonym pieprzem, dodałam pokrojony w plasterki czosnek i grubo poszatkowany estragon, mieszając dusiłam trzy minuty.
  • Do ciepłych warzyw dodałam odcedzony, ugotowany, gorący ryż, podlałam moją doskonałą oliwą i wszystko jeszcze chwilę smażyłam, cały czas mieszając. Lekko posoliłam do smaku.
  • Danie udało się wspaniale. 

poniedziałek, 25 maja 2015

Wieprzowe klopsiki w pieczarkowym sosie

Czas na mielone!!
Małe, zgrabne, złociste klopsy w pysznym, gęstym pieczarkowym sosie podane z ryżem lub kaszą, polskimi ogórkami kiszonymi lub buraczkami. Czasem mam ochotę na taki klasyk.
Wieprzowe klopsiki w pieczarkowym sosie

Składniki:

klopsy:
  • 250g mielonego mięsa wieprzowego z szynki
  • pół cebuli
  • 1 jajo
  • czubata łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 1 czubata łyżka bułki tartej
  • 2 łyżki mleka
  • sól pieprz
  • olej do smażenia, mąka do panierowania
sos:
  • 20 dkg pieczarek
  • pół suszonego podgrzybka
  • 1/3 szkl. słodkiej śmietanki 12%
  • sól
  • pieprz
  • woda
WYKONANIE:

  • Mięso dokładnie wymieszałam w misce z podsmażoną, drobno pokrojoną cebulką, jajkiem, natką pietruszki, bułką tartą, mlekiem, solą i pieprzem
  • Ręcznie formowałam zgrabne, małe klopsiki, obtaczałam je w mące wysypanej na talerzu i wkladałam na rozgrzany na patelni tłuszcz.
  • Gdy klopsiki zezłociły się z każdej strony, dodałam do nich umyte i pocięte w plastry pieczarki.
  •  Chwilę razem podsmażałam, po czym podlałam 1/3 szkl. wody, dodałam sół , pieprz i rozkruszonego w palcach suszonego podgrzybka.
  • Sos w naturalny sposób lekko się zagęścił dzięki mące otaczającej klopsy.
  • Wszystkie składniki poddusiłam razem jakieś 5 minut, po czym zdjęłam z ognia i mieszając dolałam śmietankę.
  • Wstawiłam ponownie mięso wraz ze śmietaną na palnik, lekko podgotowałam, nie dopuszczając, by sos zawrzał.
  • Gotowe.

piątek, 27 marca 2015

Orecchiette ze szpinakiem i sosem z gorgonzoli


Orecchiette to szczególny rodzaj włoskich kluseczek z południa kraju, które gospodynie wyginają w kciukach na kształt uszu i stąd nazwa.
Ja kupiłam je w polskim sklepie. Były świeżym produktem znajdującym się w lodówce tak zwana pasta fresca. Mniam.

Wielbicielom makaronów powinny przypaść do gustu. Ubóstwiam je.


Orecchiette ze szpinakiem i sosem z gorgonzoli

Składniki:

  • 1/2 kg świeżego makaronu orecchiette
  • 2 garście liści świeżego szpinaku lub 2 łyżki mrożonego
  • 3/4 szklanki słodkiej śmietanki 12%
  • 100g sera z niebieską pleśnią np. gorgonzola
  • sól

Wykonanie:

  • Śmietankę zagotować na małym ogniu, dodać do niej rozdrobniony ser z niebieską pleśnią i rozpuścić, ciągle mieszając. Można w tym czasie zdjąć garnek z ognia, by śmietanka nie zwarzyła się.
  • Szpinak poszatkować i dodać do sosu i jeszcze raz podgrzać, by liście się zblanszowały.
  • Sos posmakować w celu dosolenia. Może być lekko zbyt słony, gdyż gdy połączy się z makaronem straci na wyrazistości.
  • Podczas przygotowywania sosu zagotować w dużym garnku wodę na makaron, posolić ją i do wrzątku wrzucić orecchiette. Gotować je kilka minut, sprawdzając twardość. 
  • Najważniejsze, by nie rozgotować kluseczek, powinny być al dente.
  • Odcedzone orecchiette połączyć z serowo - śmietanowym sosem i od razu podawać na stół. Jeśli sos z makaronem okaże się zbyt gęsty, można podlać go wodą z gotowania klusek.

poniedziałek, 2 marca 2015

Kurczak w sosie pomidorowym pachnącym wędzoną śliwką z fasolą i pieczarkami

Do przygotowania tego dania wykorzystałam wyfiletowane podudzia kurczaka bez skóry. Można je zastąpić piersią z kurczaka. Mięsu towarzyszy spora ilość pysznego sosu o zapachu wędzonych śliwek. Gdyby nie to, że nie kroiłam kurczaka na małe kawałki ale podsmażyłam je w całości, potrawę nazwałabym gulaszem. Kurczak ten ma wyraźnie orientalne akcenty, dlatego dobrze jest go podać z kuskusem, ryżem lub po prostu z bagietką.
Kurczak w sosie pomidorowym pachnącym wędzoną śliwką z fasolą i pieczarkami 

Kurczak w sosie pomidorowym pachnącym wędzoną śliwką z fasolą i pieczarkami 


Składniki dla 2 osób:
  • 2 duże podudzia z kurczaka bez skóry
  • 1 puszka białej fasoli
  • 1 czubata łyżka dobrego koncentratu pomidorowego
  • 5 dużych pieczarek
  • 1/2 małej czerwonej cebuli
  • 2 wędzone śliwki suszone
  • 1 szklanka wody
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • pół łyżeczki rozgniecionych ziaren kolendry
  • pół łyżeczki kurkumy
  • szczypta kardamonu
  • 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
WYKONANIE:

  • Mięso z kurczaka posoliłam i popieprzyłam, po czym włożyłam na rozgrzaną oliwę. Obsmażyłam z obu stron na rumiano.
  • Następnie dodałam pokrojoną drobno czerwoną cebulkę i podsmażyłam.
  • Pieczarki umyłam i przekroiłam na pół , następnie każdą połówkę pokroiłam w grube plasterki i dodałam do mięsa
  • Do składników na patelni wsypałam przyprawy, kardamon, kolendrę, kurkumę, paprykę, sól i pieprz, podlałam szklanką wody, dodałam koncentrat pomidorowy i wędzone śliwki.
  • Wszystkie składniki dusiłam na małym ogniu pod pokrywą przez 25 minut. 
  • Gdy sos zgęstniał, smaki się wymieszały, a mięso stało się miękkie dodałam puszkę białej fasoli.
  • Potrawę wraz z fasolą gotowałam jeszcze 5 minut, 
  • Gotowe danie serwowałam w miseczkach.
  • Pychotka


niedziela, 1 lutego 2015

Paella z kurczakiem i fasolką szparagową

 Restauratorzy w Hiszpanii wystawiają przed swoje knajpki olbrzymie, głębokie patelnie
 i z nich serwują gościom wielkie porcje paelli. To chyba najpopularniejsze danie w tym kraju...
Przygotowałam więc moją wersję paelli, której odmian podobno może być tyle, ile gospodyń domowych na Półwyspie Iberyjskim. Nie miałam hiszpańskiej patelni, więc użyłam woka.
Paella z kurczakiem i fasolką szparagową

SKŁADNIKI dla 3-4 osób:


  • 1/2 kg mięsa z kurczaka bez skóry i kości, mogą być piersi i podudzia
  • 300g ryżu parboiled
  • 1 szklanka bulionu warzywnego lub z kurczaka
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 czerwonej papryki
  • szklanka ciętej fasolki szparagowej
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 pomidor
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczki kurkumy
  • 1 kieliszek białego wina
  • 2-3 szklanki wody
  • sól
  • oliwa 4 łyżki
Wykonanie:

  • Oliwę rozgrzałam w woku i podsmażyłam na niej drobno pokrojone kawałki kurczaka (u mnie podudzia bez skóry)
  • Do mięsa dodałam posiekaną cebulkę i paprykę pokrojoną w małą kosteczkę, chwilę smażyłam.
  • Następnie do składników na patelni wcisnęłam 3 ząbki czosnku i drobno skrojonego pomidora ze skórą.Wsypałam ryż, ale nie smażyłam go długo, by czosnek się nie przypalił, rwało to może minutę.
  • Całość zalałam bulionem, winem i wodą, doprawiłam kurkumą, solą i słodką papryką. Dodałam przecier pomidorowy i fasolkę szparagową.
  • Potrawę gotowałam na wolnym ogniu mieszając od czasu do czasu, po dnie. Kiedy ryż wchłonął wszystkie płyny i był wystarczająco miękki danie było gotowe.
  • Jeśli jednak na patelni zaczyna brakować cieczy, a ryż przywiera do dna i jeszcze nie jest miękki, trzeba podlać go wodą, najlepiej gorącą.
  • Paellę powinno się zjadać, kiedy postoi kilkanaście lub więcej minut zdjęta z ognia i wchłonie wszystkie soki, wtedy jest najsmaczniejsza.


piątek, 9 stycznia 2015

Panierowane roladki z kurczaka z farszem z suszonych pomidorów i sera camembert - delikatne i soczyste

Na świątecznym półmisku porcjowanych mięs znalazły się panierowane roladki z kurczaka z suszonymi pomidorami i camembertem. Ser pięknie wypływał z wnętrza mięsa, a pomidory z oliwy nawilżyły mięsko od środka. Całość była idealna.
Świąteczny półmisek porcjowanych mięs, panierowane roladki z kurczaka i roladki w wędzonej szynce
Panierowane roladki z kurczaka z farszem z suszonych pomidorów i sera camembert - delikatne i soczyste

Składniki na 4 roladki:
  • 2 małe piersi kurczaka
  • 8 suszonych pomidorów w zalewie z oliwy lub oleju
  • 4 duże plastry sera camembert
  • 1 jajko
  • sól
  • pieprz
  • bułka tarta i mąka do panierowania
  • olej
WYKONANIE:
  • Piersi kurczaka rozcięłam wzdłuż, tworząc 2 płaty z każdego kawałka mięsa.
  • Każdy płat lekko rozbiłam tłuczkiem, posoliłam i popieprzyłam
  • Na środku każdej porcji mięsa ułożyłam po 2 pomidory, nie odsączając ich mocno z oliwy. Dodałam po grubym, dużym plastrze  camemberta.
  • Teraz starannie zwinęłam roladki, lekko wyciekała z nich oliwa.
  • Przygotowałam trzy płaskie talerze, na jednym rozmąciłam widelcem jajko z łyżką wody, na kolejny wysypałam mąkę, a na trzeci bułkę tartą.
  • Zwinięte piersi kurczaka dokładnie obtoczyłam w mące, następnie w rozmąconym jajku i bułce tartej.
  • Roladki smażyłam na patelni do zezłocenia się panierki, następnie przełożyłam je na blachę do pieczenia i podpiekłam w nagrzanym piekarniku w 160' przez 10 minut.
  • Gotowe i pyszne.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Roladki z kurczaka ze śliwką i czosnkiem w wędzonej szynce

Roladki z piersi kurczaka są bardzo łatwe w przygotowaniu i wykonaniu, a dodatek majeranku daje prawdziwie polski smak.
Roladki z kurczaka ze śliwką i czosnkiem w wędzonej szynce
SKŁADNIKI na 4 rolady:
  • 2 małe piersi kurczaka
  • 8 plastrów wędzonej szynki (u mnie szwarcwaldzka)
  • 8 śliwek suszonych kalifornijskich
  • 1 ząbek czosnku
  • pół łyżeczki majeranku
  • olej
  • 2 łyżki masła (część do wnętrza roladek, druga część do smażenia pieczarek)
  • sól
  • pieprz
  • 1/2 kilograma małych pieczarek
  • pół łyżeczki soku z cytryny
Roladki z kurczaka ze śliwką i czosnkiem w wędzonej szynce

WYKONANIE:

  • Obie piersi kurczaka rozcięłam wzdłuż. Otrzymałam w ten sposób 4 płaty.
  • Każdy płat mięsa posoliłam i popieprzyłam.Na środku każdej piersi ułożyłam po cienkim kawałeczku masła (ok. pół łyżeczki na porcję), 2 plasterki czosnku, dwie śliwki i szczyptę majeranku. Mięso zwinęłam w rulony.


  • Szynkę ułożyłam na blacie stołu, przygotowując po dwa plastry na porcję mięsa.
  • Starennie owinęłam w nią piersi kurczaka, i ułożyłam w żaroodpornym naczyniu bez pokrywy, polałam olejem i piekłam w temperaturze 160'C przez 20 minut, 
  • W tym czasie umyłam pieczarki , kupiłam malutkie bo moim zdaniem danie z grzybami w całości ciekawie prezentuje się na półmisku. 
  • Na patelni rozgrzałam olej i dodałam łyżkę masła, wrzuciłam pieczarki, posoliłam je i obficie posypałam pieprzem. Mieszałam drewnianą łopatką do odparowania soków z patelni.
  • Na początku smażenia grzybów dodałam też sok z cytryny, który nie zmienia smaku pieczarek, a powoduje, że nie brązowieją.
  • Kiedy mięso się upiekło, obłożyłam je na półmisku smażonymi pieczarkami.

piątek, 5 grudnia 2014

Orientalne, lekko pikantne krewetki z mlekiem kokosowym, skórką z limonki i makaronem chińskim

Kto lubi smaki Azji polecam łatwy w wykonaniu, szybki, jednogarnkowy i oczywiście pyszny przepis na krewetki z makaronem!
Orientalne krewetki z mlekiem kokosowym, skórką z limonki i makaronem chińskim

Składniki dla 3 osób:


  • 300g dużych krewetek (u mnie argentyńskie)
  • 250 g makaronu chińskiego chow mein
  • 3 czubate łyżki mleka kokosowego
  • pół papryczki peperoni wraz z nasionami
  • 1 liść kafiru
  • skórka starta z połowy limonki
  • 1/4 surowej czerwonej papryki
  • 2 łyżki gęstego koncentratu pomidorowego
  • łyżka sosu rybnego
  • 1 ząbek czosnku starty na grubych oczkach tarki
  • 2 centymetry kłącza imbiru startego na grubych oczkach tarki
  • ok. 3/4 szkl gorącej wody
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 5 listków świeżej bazylii
Wykonanie:
  • Krewetki obrałam z pancerzyków pozostawiając ogony.
  • Każdą krewetkę lekko nacięłam wzdłuż grzbietu i wyjęłam czarne jelitko.
  • Krewetki wypłukałam i osuszyłam na papierowym ręczniku.
  • Na dużej patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam na nią krewetki, pokrojoną papryczkę chili, tarty imbir i czosnek. Składniki przesmażyłam przez 2 minuty, obracając krewetki na drugą stronę.
  • Dodałam pokrojoną w paski czerwoną paprykę i skórkę z limonki, przemieszałam.
  • Teraz dodałam mleko kokosowe, koncentrat pomidorowy, sos rybny i liść kafiru.
  • Dogotującego się sosu dodałam makaron chiński, podlałam go gorącą przegotowaną wodą  i na małym ogniu mieszałam potrawę do momentu, by makaron zmiękł i wchłonął sos. 
  • Całość doprawiłam kilkoma łyżkami sosu sojowego do smaku, gdyż wcześniej danie nie było solone.
  • Bazylię podarłam w ręku i wrzuciłam do makaronu z krewetkami, odrobinę zostawiłam do dekoracji.
  • Od razu serwowałam. 
  •  Czas smażenia całego dania od momentu wrzucenia krewetek na patelnię, do doprowadzenia makaronu do miękkości nie powinien przekroczyć 8-9 minut.
  • Zbyt długie trzymanie krewetek na ogniu powoduje, że stają się twarde i łykowate, jak wszystkie owoce morza. Natomiast przegotowany makaron robi się kleisty i papkowaty.

wtorek, 2 grudnia 2014

Pappardelle z podgrzybkami w sosie z białym winem i mascarpone

I znowu coś włoskiego z podgrzybkami z polskich lasów. Pyszny, ociekający sosem z każdej strony makaron pappardelle o zrównoważonym, delikatnym, kremowym smaku.
 Podczas przygotowywania sos wydawał się zbyt intensywny,trochę zbyt słony, mocno winny i czosnkowy. Jednak po zmieszaniu go z makaronem jego smak złagodniał i sos stał się idealny.
 Ach, jak cudownie znów wspomnieć Italię...

Ferrara, to urokliwe miasto prawie całkowicie pozbawione turystów. Mieszkaliśmy tam przez kilka dni i był to czas niezapomniany. Przepiękne zaułki, uliczki, sklepiki, knajpki, wieczory spędzane w kafejkach... .
To w Ferrarze mieliśmy interesujące przeżycie kulinarne w restauracji chińskiej. Odwiedziliśmy jąz powodu przesycenia makaronami i pizzą. Okazała się ona niewypałem, mimo tłumów gości ucztujących w jej wnętrzach. Jedzenie stylizowane na włoskie wydało się nam całkowicie nie trafione. Pewnie tego oczekują tamtejsi mieszkańcy, dla nas natomiast była to gigantyczna porażka gastronomiczna, nie polecam.
 Uświadomiłam sobie wtedy, że Włosi nie akceptują innych kuchni. Chińczyk musiał się mocno nagiąć, by przetrwać na tamtym rynku.
Na włoskiej ulicy właściwie nie można kupić kebabu, czy hamburgera. Mocno trzeba się wysilić, by trafić do Mc Donalda, a gdy już taki się znajdzie, jego gośćmi są obcokrajowcy, turyści i czarnoskórzy emigranci. Wiem, bo korzystałam z toalet w Bergamo.
Włosi po prostu szanują swoje zwyczaje i kuchnię. Wielki pokłon dla nich z tego powodu. Drugim krajem w Europie, gdzie zaobserwowałam takie zjawisko jest Francja. Tam też kultywują przede wszystkim własne tradycje kulinarne.

Ferrara

Mam wielką ochotę przygotować regionalne pierożki prosto z Ferrary. Przyznaję, że były wyjątkowe i nigdzie indziej nie spotykane. Już wkrótce opublikuję przepis na dyniowe cappellaci. A teraz pappardelle z podgrzybkami.

Składniki dla 5 osób:

  • pół kilograma podgrzybków (u mnie przesmażone we wrześniu i zamrożone)
  • 1 kieliszek białego wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 czubata łyżka sera mascarpone
  • 250ml słodkiej śmietanki 12%
  • 100g świeżo tartego sera Grana Padano
  • pieprz i sól
  • 500g makaronu pappardelle
  • garść rukoli
  • szklanka wody od gotowania makaronu

Podsmażone podgrzybki



Pappardelle z podgrzybkami w sosie z białym winem i mascarpone

Wykonanie:

  • Podgrzybki rozmroziłam i wraz z całym sokiem przełożyłam na dużą patelnię, na której była oliwa.
  • Podgrzewałam na małym ogniu, dodając mascarpone, czosnek, pieprz, sól i wino. 
  • Delikatnie mieszając powoli dolewałam śmietankę, nie dopuszczając do bulgotania sosu.
  • Na koniec, po wyłączeniu pieca dodałam do sosu czubatą łyżkę świeżo startego sera Grana Padano i przemieszałam.
  • Smak sosu musi być wyrazisty, gdyż po zmieszaniu z makaronem ulegnie złagodnieniu.
  • W dużym garnku zagotowałam wodę z łyżeczką soli i ugotowałam makaron al dente (6 i pół minuty)
  • Makaron odcedziłam, pozostawiając szklankę wody od gotowania.
  • Przełożyłam makaron do garnka, w którym uprzednio go gotowałam i wlałam do niego cały grzybowy sos. Danie delikatnie przemieszałam , by sos oblepił wstążki z każdej strony, podlałam wodą z gotowania, gdyż makaron chłonie sos.
  • Nie trzeba wykorzystać całej wody od gotowania makaronu, by przypadkiem zbyt nie rozrzedzić sosu. 
  • Szerokie taśmy pappardelli wraz z grzybami przełożyłam na talerze, do każdej porcji dodałam kilka listków rukoli i solidnie posypałam serem. 

niedziela, 30 listopada 2014

Łopatka jagnięca w bialym winie z tymiankiem i kurkumą

Moja rodzina uwielbia jagnięcinę. Szkoda tylko, że w naszym kraju mięso to jest  tak mało popularne. Dlatego będę proponowała dania z jagnięciną, by przekonać Was o jego zaletach i wyjątkowości.
Składniki:
  • łopatka jagnięca
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • pół kieliszka bialego wina 
  • pół łyżeczki tymianku
  • pół łyżeczki kurkumy
  • sół
  • pieprz
  • 1 duża marchew
  • 1 średnia cebula
  • 8-10 oliwek zielonych marynowanych
  • pół cytryny ze skórą
  • łyżeczka otartej skórki z cytryny
  • szklanka wody
  • natka pietruszki do przybrania
Łopatka jagnięca w bialym winie z tymiankiem i kurkumą

WYKONANIE;


  • Łopatkę jagnięcą natarłam solą, pieprzem, oliwą, tymiankiem i kurkumą. 
  • Mięso włożyłam do brytfanny, dodałam do niego marchewkę, pokrojoną w klocki, cebulę pociętą na ćwiartki, oliwki, podlałam winem.
  • Z połowy dokładnie wymytej cytryny zeskrobałam skórkę i obłożyłam nią mięso.
  • Pozostały miąższ z oskrobanej połowy cytryny także wykorzystałam. Przekrawając połówkę jeszcze raz na pół dodałam ją to warzyw ułożonych wokół łopatki.
  • Mięso podlałam połową szklanki wody wlewając ją na warzywa, by nie zmyć marynaty z jagnięciny.
  • Brytfannę wstawiłam do piekarnika, nastawiłam na temperaturę180'C i piekłam przez 
  • 80 minut, podlewając wodą i obracając mięso 2 razy.
  • Sos z pieczenia nabierałam na łyżkę i polewałam nim mięso.
  • Pilnowałam, by nie zabrakło sosu pod mięsem, podlewając wodą.
  • Na koniec przykryłam mięso pokrywą, wyłączyłam piekarnik i zostawiłam tak pieczeń na 40 minut. Mięso stało się w ten sposób mięciutkie, odchodzące od kości, idealne do zaserwowania wraz z warzywami i cytryną pieczącą się obok.

niedziela, 16 listopada 2014

Kotlety z karkówki duszone w sosie piwno-musztardowym i warzywach

Pyszne, mięciutkie, rozpływające się w ustach mięsko w aromatycznym piwnym sosie z dodatkiem słodkich warzyw i musztardy.
Kotlet z karkówki duszony w warzywach i piwie 

Składniki dla 2 osób:
  • 2 duże kotlety z karkówki
  • 1 średnia marchewka
  • pół korzenia pietruszki
  • 1/4 korzenia selera
  • 1 mała cebula
  • 1 zielona gałązka selera
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  •  150 ml piwa
  • 1 łyżeczka musztardy
  • sól
  • olej
  • szczypta suszonej bazylii
  • pieprz mielony
  • 5 nasion ziela angielskiego
  • 1 listek laurowy
  • 2 łyżki mąki do obtoczenia kotletów

Wykonanie:

  • Plastry z karkówki lekko rozbiłam tłuczkiem, posoliłam, mocno popieprzyłam i obtoczyłam w mące, następnie położyłam na rozgrzanym oleju. Mięso podsmażyłam z obu stron na rumiano, dodałam do niego drobno pokrojoną cebulkę i także podsmażylam. 
  • Marchewkę, seler i korzeń pietruszki starłam na tarce o grubych oczkach. Zieloną gałązkę selera pokroiłam. Wszystkie starte warzywa wraz z zieloną częścią selera dodałam do smażonego mięsa z cebulą i mieszając podsmażałam. W międzyczasie dodałam do warzyw liść laurowy, ziele angielskie, koncentrat pomidorowy, sól i szczyptę suszonej bazylii oraz łyżeczkę ostrej musztardy. Mięso z warzywami podlałam piwem.
  • Mięso dusiłm w warzywach na małym ogniu przez 1,5 godziny, do czasu aż stało się mięciutkie i przeszło smakiem sosu.
  • My zjedliśmy karkówkę zaraz po przygotowaniu, natomiast według mnie znacznie smaczniejsza jest ona dnia następnego, kiedy całkowicie przesiąknie piwno-musztardowym sosem.

czwartek, 13 listopada 2014

Udka z kaczki pieczone z pigwą i jabłkami

Dziś tradycyjna polska kaczka trochę inaczej. Poza słodkimi jabłkami dodałam do niej kwaśne, ale wyjątkowo aromatyczne pigwy.


Udka z kaczki pieczone z pigwą i jabłkami


Składniki dla 2 osób:
  • 2 udka z kaczki
  • 2 czubate łyżki majeranku
  • sól
  • 1 duże sodkie jabłko
  • 2 owoce pigwy
  • pieprz
  • łyżeczka mąki
  • woda
WYKONANIE:
  • Udka natarłam solą i dużą ilością majeranku. Kaczkę włożyłam do brytfanny, dodałam do niej jedno słodkie, pocięte na ćwiartki jabłko i 2 owoce pigwy pozbawione pestek i przecięte na pół.
  • Mięso podlałam połową szklanki wody i wstawiłam do nagrzanego piekarnika. 



  • Kaczkę piekłam w 180'C przez godzinę, obracając ją w tym czasie 2 razy, by zrumieniła się z wszystkich stron.
  • Po godzinie, kiedy skórka była mocno przypieczona, przykryłam brytfannę pokrywą i wyłączyłam piekarnik pozostawiając tam mięso na kolejną godzinę.
  • Dopiero przed serwowaniem kaczki podgrzałam ją jeszcze raz w piekarniku, następnie całą brytfannę ustawiłam na piecu wyjmując pojedyncze kawałki owoców i pozostawiając je do dekoracji. 
  • Sos: Pozostałe upieczone owoce roztarłam w kaczym sosie, zagotowałam, dodając ćwierć szklanki zimnej wody wymieszanej dokładnie z odrobiną mąki. 
  • Kaczkę serwowałam z wielkopolskimi pyzami drożdżowymi.

środa, 12 listopada 2014

Pappardelle z pomidorami i parmezanem

Jestem fanką kuchni włoskiej. Wbrew pozorom proste, szybkie potrawy są jednocześnie bardzo wyrafinowane. Trzeba się nauczyć smakować tę kuchnię. Pyszną minimalistyczną, cienką pizzę, tak niedocenianą w naszym kraju, wspaniałe makarony,  wielorakie pierożki i owoce morza.... .
Pamiątkowe zdjęcie u producenta wina chianti. Na zdjęciu widać przedwojenny transport chianti.
 Najbardziej klasyczny z włoskich sosów do makaronu, to sos z oliwy, czosnku, pomidorów, bazylii i parmezanu. Doskonale pamiętam moją pierwszą wizytę we Włoszech. Właściwie już drugą, ale pierwszą pod względem prawdziwych doświadczeń kulinarnych. Jako młoda dziewczyna pierwszy raz pod koniec lat dziewięćdziesiątych spróbowałam prostego makaronu z pomidorami. Dotychczas w domu makaron polewało się gęstym, bogatym w składniki sosem, którego na talerzu było więcej niż makaronu. Makaron we włoskim domu był zupełnie inny niż w domu rodzinnym. Przy pierwszym smakowaniu nie byłam nim zachwycona, ale kolejnego dnia, podczas mojej podróży po tym uroczym kraju ponownie zaserwowano mi na kolację taki sam makaron. Podróżowałam po Italii przez prawie miesiąc, goszcząc w wielu włoskich rodzinach, czasami będąc zupełnie przypadkowo zapraszana na kolacje. Podczas tego pobytu co najmniej kilkanaście razy zaserwowano mi makaron z pomidorami, oliwą, bazylią i parmezanem. Po prostu oni jedli to prawie każdego dnia. Od tej pory lubię ten sos bardzo. Kocham Italię i całą jej kuchnię. Wracam tam, kiedy tylko pozwala mi na to czas.

Do najpopularniejszego sosu włoskiego dodałam dziś jeszcze papryczkę peperoni i świeże oregano.

Pappardelle z pomidorami i parmezanem

Składniki na 3- 4 porcje:

  • 500g makaronu pappardelle
  • 6 łyżek oliwy z oliwek
  • 5 dużych dojrzałych pomidorów bez skóry lub pomidory w puszce dobrej jakości
  • świeża lub suszona bazylia
  • świeże oregano
  • szklanka parmezanu startego na najdrobniejszych oczkach
  • 2 duże ząbki czosnku
  • pół papryczki peperoni z nasionami
  • sól
WYKONANIE:

  • Na patelni rozgrzałam oliwę z oliwek, wrzuciłam do niej rozduszone ząbki czosnku i drobno pokrojoną papryczkę peperoni oraz łyżkę bazylii. Przesmażyłam przez minutę, by czosnek nie zaczął brązowieć. Do oliwy z przyprawami dodałam drobno pokrojone spażone i obrane ze skórki słodkie,czerwone pomidory (można wrzucić te z puszki, ale koniecznie dobrej jakości ,by nie były kwaśne i rozcieńczone wodą). Sos doprowadziłam do wrzenia , lekko posoliłam. 
  • Wodę na makaron zagotowałam w dużym garnku, dodałam łyżeczkę soli i makaron. Gotowałam go al dente przez 7 minut, następnie odcedziłam, zostawiając kubek gorącej wody od gotowania makaronu.
  • Parmezan starłam.
  • Makaron wrzuciłam do gorącego sosu pomidorowego, dodałam trochę wody z gotowania, by makaron ładnie okleił się sosem i nie był zbyt suchy. Wsypałam do niego parmezan, pozostawiając po łyżce na porcję. Wszystko delikatnie wymieszałam, nałożyłam na talerze i posypałam pozostałym parmezanem i dodałam świeże gałązki oregano.
  • Gotowe!!
Gdzieś w Toskanii między Sieną a Arezzo

Palio w Sienie