Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby i owoce morza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 grudnia 2015

Kanapeczki z awokado, koperkiem i tatarem z łososia

Pozostały tatar z łososia wykorzystałam do zrobienia kanapeczek z awokado i koperkiem. Doskonałe połączenie!!! Przepis na tatar pod przepisem na kanapeczki.
Kanapeczki z awokado, koperkiem i tatarem z łososia

Składniki na 4 kanapeczki:
  • 4 kromki białego pieczywa pszennego
  • 4 łyżki tataru z łososia
  • 8 plastrów awokado
  • pół cytryny 
  • kilka kaparów
  • kilka gałązek świeżego koperku
Wykonanie;
  • Na każdą kromkę pieczywa wyłożyłam po łyżce tataru i rozprowadziłam go po powierzchni.
  • Na tatarze ułożyłam po 2 plastry awokado, skropiłam je sokiem z cytryny, dodałam po sporej gałązce koperku i kilka kaparów na każdą kanapeczkę.
  • Szybkie i przepyszne. Może być na Sylwestra, party.. .

Tatar z łososia z koperkiem i marynowanym pieprzem

Wspaniały jako przekąska, fajna przystawka na wigilijnym stole.... Najlepszy po 2 dniach.
Tatar z łososia z koperkiem i zielonym pieprzem marynowanym

Składniki:

  • 35dkg łososia surowego
  • 10 dkg łososia wędzonego
  • łyżeczka marynowanego zielonego pieprzu
  • 1 cytryna + cytryna do dekoracji talerza
  • pół pęczka koperku
  • sól
  • czarny pieprz mielony
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • kapary jako dodatek na talerzu

Wykonanie:

  • Surowego łososia drobno pokroiłam, to samo uczyniłam z płatami łososia wędzonego.
  • Do ryby wcisnęłam całą cytrynę, dodałam sól, pieprz mielony i oliwę. Całość dokładnie wymieszałam i wstawiłam na dobę do lodówki w szczelnie zamkniętym pojemniku.
  • Następnego dnia do łososia dodałam mały pęczek świeżego koperku i łyżeczkę marynowanego zielonego pieprzu. Z pieprzem trzeba uważać , bo ma bardzo charakterystyczny ostry smak, który może zdominować rybę. Warto więc zrobić próbę smaku. 
  • Łosoś może być serwowany już dnia następnego, ale gdy postoi w lodówce 2-3 dni jest jeszcze wspanialszy. Dobrze smakuje z dodatkiem kaparów albo podany na grzance w sylwestrową noc. 















poniedziałek, 21 września 2015

Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem

Wrześniowa, słoneczna pogoda idealna na lekką tartę z wędzonego łososia konsumowaną w ogrodzie, mniam. U mnie tarta zawsze serwowana jest z sałatą i vinegretem - połączenie doskonałe.
Kiedyś nie bardzo przepadałam za prostą, czystą formą sałaty bez dodatku innych warzyw, jednak w kraju tarty i sałaty, we Francji właśnie tak podają i jadają ten narodowy przysmak. W ten sposób żadne intensywne dodatki sałaty nie zakłócają smaku łagodnych tart.
Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem
Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem
Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem
Składniki:

spód z kruchego ciasta:
  • 1 szkl mąki
  • 1 żółtko
  • 150g masła 
  • kilka łyżek zimnej wody
  • pół łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • sól
Farsz:
  • 150g wędzonego łososia w plastrach
  • 300ml śmietanki 12% do zup i sosów
  • 3 jajka +1 białko
  • pęczek koperku
  • 1 mała cebula
  • pieprz 
  • sól
Tarta z wędzonym łososiem przed wlaniem koperkowo-śmietanowej zalewy i zapieczeniem
Wykonanie:
  • Ciasto, by było kruche musi być zagniecione z zimnym masłem i bardzo zimną wodą. Należy je dodać do mąki ze szczyptą soli, żółtkiem (białko odłożyć do farszu)oraz drobno otartą skórką z cytryny, która idealnie komponuje się z łososiem. Szybkie gniecenie ciasta , nierozgrzewanie go w dłoniach, to gwarancja chrupkości spodu. Wody należy dolać tyle, by ciasto nie kleiło się do rąk. Tak przygotowane ciasto należy schłodzić przez minimum pół godziny w lodówce, a jeszcze lepiej w zamrażalniku.
  • Ciasto trzeba rozwałkować i wyłożyć na wysmarowaną masłem formę do tarty, ponakłuwać widelcem, by podczas pieczenia nie powstały wybrzuszenia i pęcherze. Wystające, nierówne fragmenty odciąć nożem.
  • Ja robię jeszcze wąską obręcz z folii aluminiowej, którą zakładam na wewnętrzne krawędzie ciasta,by boki podczas pieczenia nie obsunęły się i zapadły.
  • Tak przygotowany spód wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę przez kilkanaście minut w 170' aż do zezłocenia się ciasta. 
  • W misce rozmącam lekko ukwaszoną śmietankę do zup i sosów, szczyptę soli, jajka wraz z białkiem pozostałym po żółtku dodanym do ciasta, pieprz i drobno pokrojoną, podsmażoną cebulkęi posiekany koperek.
  • Na upieczonym spodzie z kruchego ciasta układam plastry wędzonego łososia, po czym zalewam przygotowanym farszem, wstawiam do gorącego piekarnika i piekę w 170' przez 50 minut.
  • Serwuję oczywiście z sałatą i winegretem.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Krewetki z patelni z czosnkiem, natką pietruszki i ostrą papryczką chili.

Najłatwiejszy i najszybszy, sposób na krewetki. Proste, ale wyrafinowane krewetki z patelni. Czas przygotowania 15 minut. Najlepiej smakują z kieliszkiem białego, mocno schłodzonego wina, na przykład gewurstraminera, czy rześkiego portugalskiego verde. Niebo w gębie!
Krewetki z patelni z czosnkiem, natką pietruszki i ostrą papryczką chilii.
Składniki dla 4 osób:
  • 1 kg dużych krewetek świeżych lub mrożonych najlepiej w pancerzykach.
  • pęczek natki pietruszki
  • łyżka masła
  • oliwa z oliwek
  • pół drobno posiekanej czerwonej papryczki chili
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki białego wina
  • 2 cytryny
Wykonanie:
  • Krewetkom oderwałam głowy, nacięłam na grzbiecie, i wyjęłam czarne jelito, po czym dokładnie wypłukałam
  • Pozostawiłam pancerzyki wraz z ogonami. Dają one więcej smaku potrawie, bo przecież to na nich można nagotować wywar krewetkowy jako bazę do sosu.W Azji pancerze suszą i mielą na proszek, który jest następnie podstawą wielu potraw.
  • Papryczkę chili i natkę pietruszki drobno pokroiłam.
  • Na patelni rozgrzałam oliwę z oliwek i łyżkę masła.
  • Na oliwę wrzuciłam rozciśnięte ząbki czosnku, chili i krewetki.
  • Chwilę smażyłam, mieszając krewetki drewnianą łyżką aż do zaróżowienia ich mięsa.
  • Krewetki powinny być na patelni zaledwie kilka minut (3-5). Jeśli będziemy smażyć je dłużej, będą twarde i gumiaste.
  • W trakcie smażenia krewetek dodałam do nich natkę i białe wino. Nie soliłam, gdyż mięso zawiera w sobie wystarczającą ilość soli morskiej.
  • Krewetki serwowałam natychmiast po zdjęciu z ognia, skrapiając sokiem z cytryny. Nie można ich odgrzewać drugi raz, gdyż stają się twarde.
  • Można je zajadać bez użycia sztućców, obierając palcami pancerzyki, a w wytworzonym sosie maczając bagietkę.

wtorek, 7 lipca 2015

Kanapeczki żytnie z pastą tuńczykową i tymiankiem

        Kanapeczka na jeden kęs. Dopiero w ustach łączą się wszystkie składniki pozostawiając ciekawe doznania.
Kanapeczki żytnie z pastą tuńczykową i tymiankiem
Kanapeczki żytnie z pastą tuńczykową i tymiankiem

Składniki na 8-10 małych kanapek:

  • 2-3 kromki żytniego chleba
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • 3 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka musztardy stołowej
  • pół białej cebuli + kilka krążków do dekoracji
  • łyżeczka sosu worcestershire
  • 5 pomidorków koktajlowych
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól
  • pieprz
Wykonanie:
  • Kromki chleba przekroiłam na krzyż, by z każdej powstały 4 mniejsze kwadraciki
Pasta tuńczykowa:
  • Odsączonego tuńczyka włożyłam do miseczki, dodałam do niego drobno posiekaną cebulkę i pozostałe składniki, oprócz tymianku i pomidorów.
  • Wszystkie składniki rozgniotłam i wymieszałam widelcem, by wyczuwalne były cząstki ryby i cebulki (myślę, że nie należy pasty blendować)
  • Przygotowaną masę nakładałam na kanapeczki, dekorując każdą dwoma ćwiartkami pomidorka koktajlowego, połową krążka cebuli i gałązką tymianku.
  • Kanapeczki gotowe.

wtorek, 12 maja 2015

Grillowana ośmiornica z sosem aioli i szparagami - niebo w gębie!!


 To moje drugie podejście do ośmiornicy. muszę się pochwalić, że przygotowanie jej opanowałam do perfekcji. Wreszcie osiągnęłam doskonałą jakość. Jadłam sałatkę z marynowanej ośmiornicy w kilku wersjach, salceson z ośmiornicy, czy ośmiornicę po galicyjsku posypaną czerwoną papryką w proszku. 
Dobrze przygotowane mięso jest mięciutkie, delikatne, rozpływające się w ustach, a dla przeciwników owców morza jedno z lepszych kandydatów poza przegrzebkami, które łatwiej polubić.
Grillowana ośmiornica jest najlepsza ze wszystkich wyżej wymienionych jej form. Smakuje doskonale, zwłaszcza z majonezowo- czosnkowo-cytrynowym sosem aioli pochodzącym chyba z Francji, choć podobny smak spotkałam także w Hiszpanii  jako dodatek do grillowanych owoców morza.
Delikatny smak podpieczonego mięsa ośmiornicy połączyłam z zielonymi, chrupiącymi po zgrillowaniu szparagami. Jedno nie przeszkadzało drugiemu, żaden ze smaków nie dominował nad drugim, a sos aioli i świeża cytryna świetnie łączyły oba.
To proste w formie danie okazało się być bardzo wyrafinowaną potrawą. Polecam wszystkim smakoszom!! Przygotowanie nie jest mocno skomplikowane.
Grillowana ośmiornica z sosem aioli i szparagami - niebo w gębie!!
Ośmiornica surowa
Portugalska łajba poławiaczy ośmiornic i innych stworów morskich na plaży w rybackiej wiosce Nazare





Grillowana ośmiornica z sosem aioli i szparagami - niebo w gębie!!
SKŁADNIKI:
  • ok. 1 kg ośmiornicy
  • ziele angielskie, kilka kulek
  • 2-3 listki laurowe
  • 3 łyżki czerwonego octu winnego
  • łyżeczka ziaren kolendry
  • woda do gotowania
  • oliwa z oliwek
  • 1i1/2 cytryny
  • 3-4 łyżki majonezu
  • sól
  • pęczek zielonych szparagów
  • ząbek czosnku
WYKONANIE:

  • Jeśli używacie świeżej ośmiornicy, należy ją obtłuc tłuczkiem, by mięso skruszało. Natomiast jeżeli ją zamrozicie, wtedy tłuczenie nie będzie potrzebne.
  •  Mrożona ośmiornica wcale nie traci na jakości, nie jest gorsza, niż świeża.Moja ośmiornica była zamrożona. Najlepiej rozmrażać ją powoli przez całą noc, umyć, odciąć głowę i wypłukać. Między głową a mackami ośmiornica ma wypukłe oczy. należy je odciąć i wyrzucić. W otworze pomiędzy mackami zwierze ma ostry dziób, należy go także wyciągnąć. Może jednak trafi się Wam już oprawiona ośmiornica.
  • Umyte mięso należy włożyć do dużego garnka z wrzącą wodą doprawioną zielem angielskim, kolendrą, liśćmi laurowymi i octem winnym. Wody nie solić.
  • Ośmiornicę wraz z odkrojoną głową gotować na małym ogniu przez 45min do godziny, nie dłużej. W tym czasie mięsko zmięknie, a woda zabarwi się na brązowo.
  • Ugotowaną ośmiornicę należy wyjąć z garnka, wystudzić, poporcjować w zależności od wielkości macek. Ja podzieliłam je po dwie by nie uciekły mi między prętami na grillu. Głowę nacięłam do połowy i zrobiłam z niej płaski płat mięsa.
  • Ośmiornicę zalałam dobrą oliwą i zamknęłam w pojemniku na kilka godzin. Czekała w lodówce na popołudniowy posiłek. I tym razem nie soliłam mięsa.
  • Zielone szparagi umyłam, odłamałam dolne zdrewniałe końcówki, których nie wyrzuciłam lecz po obraniu wykorzystałam do innej potrawy. Szparagi polałam oliwą  i lekko posoliłam. Czekały na grillowanie.
  • Sos aioli: majonez wymieszałam ze szczyptą soli, rozgniecionym ząbkiem czosnku i sokiem z ćwiartki cytryny i gotowe. (By sos nie był taki ciężki, można zmienić proporcje, dodając 1-2 łyżki naturalnego jogurtu).
  • Zamarynowaną w oliwie ośmiornicę grillowałam, (a właściwie mój mąż to robił, bo ma w domu funkcję mistrza grillowego) na mocno rozgrzanym rożnie zaledwie kilka minut z obu stron. Szparagi wyłożyłam jednocześnie z ośmiornicą, ponieważ potrzebowały one także tylko kilku minut. Musiały być chrupiące, dlatego kładłam je surowe na metalowe pręty.
  • Gotowe warzywa i mięso serwowałam z przygotowanym wcześniej sosem aioli, cząstkami cytryny, sałatą i podpieczonymi na grillu grzaneczkami, naprawdę niebo w gębie!!

wtorek, 21 kwietnia 2015

Szybka sałata z młodymi liśćmi buraczków, wędzonym łososiem i grzankami z chleba razowego

Idealna sałata na kolację

Szybka sałata z młodymi liśćmi buraczków, wędzonym łososiem i grzankami z chleba razowego
Składniki:

  • mieszanka sałat z liśćmi buraków
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 plastry wędzonego łososia
  • 2 plastry cytryny
  • łyżka marynowanych kaparów
  • 1 kromka pieczywa razowego
  • szczypta soli
  • pieprz
  • łyżeczka świeżego koperku
  • pół łyżki octu winnego czerwonego
  • kilka łyżek dobrej oliwy

Wykonanie:

  • Na talerz - jedna porcja wyłożyłam liście sałat z przewagą młodych listków buraka czerwonego
  • Na patelni rozgrzałam oliwę, włożyłam na nią pokrojone w paski kawałki razowego chleba.
  • Ząbek czosnku pokroiłam w plasterki i dodałam do oliwy, na której smażył się chleb. Podsmażyłam go dosłownie moment, po czym szybko wyjęłam widelcem, by się nie przypalił, układając na sałacie.
  • Grzanki obracałam na patelni, by przyrumieniły się z kilku stron.
  • Zielony ogórek obrałam i pokroiłam w cienkie plasterki, ale wzdłuż. 
  • Ułożyłam go na sałacie, budując piramidkę.
  • Wysmażone grzanki układałam w ten sam sposób na sałacie, powiększając piramidkę.
  • Wszystko lekko posoliłam.
  • Na wierzchołku sałaty wyłożyłam plastry wędzonego łososia, a na niego kapary, poszatkowany koperek i 2 plasterki cytryny.
  • Do oliwy pozostałej ze smażenia grzanek dodałam pół łyżki czerwonego octu winnego i szczyptę mielonego pieprzu. Polałam nią łososia i sałatę.


piątek, 17 kwietnia 2015

Smaczna gęsta zupa z zielonymi szparagami, rybą i krewetkami

   Są już pierwsze zielone szparagi, muszę więc nasycić się ich smakiem, bo przecież tak krótko trwają. Oto pierwsza potrawa z dużą ilością szparagów na rozpoczęcie ich sezonu. Zupa rybno-krewetkowa,trochę w stylu  chowder, to na prawdę trafione połączenia smakowe. Zupa jest gęsta, aksamitnie kremowa z chrupiącymi szparagami, kawałkami białej ryby i krewetkami. Dodałam sporą porcję sandacza ale myślę, że sprawdziłby się też dorsz.
Gęsta zupa ze szparagami, rybą i krewetkami
Szparagi, por, krewetki i sandacz w sam raz na zupę

Składniki dla 3 osób:
  • 250 g krewetek (20szt.)
  • 250g białej ryby, u mnie sandacz
  • pęczek zielonych szparagów
  • 6 cm grubego pora
  • 1 średni ziemniak
  • łyżka masła 
  • łyżka oleju
  • 1/3 szkl. słodkiej śmietanki 12%
  • sól
  • mała szczypta tymianku
  • 3 szkl. wody
WYKONANIE:

  • Pora umyłam, rozkroiłam wzdłuż i pocięłam w półplasterki.
  • Do garnka wlałam olej, dodałam masło i pokrojonego pora. Poddusiłam go na małym ogniu do zeszklenia.
  • Ziemniak obrałam, przekroiłam na pół i pocięłam w jak najcieńsze plasterki, by szybko ugotował się w zupie. Dodałam go do duszącego się pora i chwilę razem przesmażyłam.
  • Do warzyw wlałam 3 szklanki wody, sól i tymianek. 
  • Szparagi umyłam, odłamałam ich doły w miejscu, gdzie bez oporu same pękają. Wtedy mam gwarancję, że górna ich część nie będzie łykowata. Natomiast krótkie doły szparagów obrałam z twardej skórki, odcinając jednocześnie podsuszone piętki.
  • Doły szparagów dodałam do gotujących się warzyw.
  •  Do osobnego naczynia odcięłam główki szparagów,  dwucentymetrowe odcinki poniżej nich i zostawiłam je na później. Pozostałe części szparagów pocięłam i wrzuciłam do zupy.
  • Krewetki umyłam i obrałam z pancerzyków
  • Sandacza oddzieliłam od skóry i kręgosłupa. Mięso pokroiłam na dwucentymetrowe kostki. 
  • Skórę z fragmentami ryby, oraz kręgosłup wrzuciłam do gotujących się warzyw, ale już po 2 minutach bardzo ostrożnie wyjęłam na talerzyk, odjęłam widelcem delikatne pozostałości mięsa, które ponownie dodałam do zupy,resztę wyrzuciłam. Te dwie minuty gotowania kręgosłupa pozostawiły rybi smaczek.
  • Ugotowane warzywa zblendowałam i wstawiłam ponownie na piec, dodając delikatne końcówki szparagów, które aby pozostały chrupiące nie powinny się długo gotować. 
  • Po 2 minutach od dodania szparagów do zupy włożyłam pokrojoną surową rybę i krewetki w całości. 
  • Pozwoliłam, by zupa zawrzała i na koniec dodałam śmietankę, sprawdziłam smak i dosoliłam.
  • Po dodaniu owoców morza zupa powinna gotować się zaledwie 3-4 minuty.
  • I gotowe!!



wtorek, 17 marca 2015

Małże w białym winie z czosnkiem

Marcowe słońce i temperatura wzrastająca do kilkunastu stopni bardzo poprawiają nastrój sprawiają, że jeszcze bardziej zatęskniłam za latem. Pierwszy raz w tym roku przygotowałam świeże mule a'la marinara, wspominając wszystkie piękne chwile lata. Zaserwowane z rwaną białą bagietką moczoną w powstałym rosole i kieliszkiem mocno schłodzonego białego wina -wybitne!!  Przy tym bardzo proste w przygotowaniu. Zaproście przyjaciół i ugotujcie dla nich garnek małży, sukces gwarantowany. Polecam wszystkim.
Małże w białym winie z czosnkiem
Składniki: dla 2-4 osób
  •     1-1,5kg świeżych małży
  •        1/2 szkl. bulionu z kurczaka
  •         pół pęczka natki pietruszki
  •         5 ząbków czosnku
  •         1 mała cebulka
  •     1/4 papryczki peperoni
  •          ½ kieliszka wytrawnego lub półwytrawnego wina białego
  •         1 łyżeczka masła
  •         oliwa z oliwek
Małże w białym winie z czosnkiem

WYKONANIE:
  • Małże należy oczyścić jeżeli mają na skorupkach zielone przerosty. Często jednak są już oczyszczone, zwłaszcza te kupowane w sklepie. Inaczej jest z małżami kupionymi bezpośrednio w porcie. Wtedy jednak mamy gwarancję świeżości. Ostatniego lata moja koleżanka Anna pokusiła się o samodzielne zbieranie małży na wybrzeżu Bretanii. Tak mnie tym zachęciła, że powróciło moje pragnienie powrotu do Francji, gdzie po raz pierwszy właśnie spróbowałam muli. Było to w małym miasteczku nad Morzem Śródziemnym w okolicach Perpignion. Tamtejsze małże podano nam na wielkiej blasze zapieczone w piecu. Nigdy potem nie jadłam takich małży.
  •  Najczęściej jednak spotykane we Francji są serwowane z winem i śmietaną zwane mule a'la creme. Moim zdaniem jednak smaczniejsze są a'la marinara. Takie małże podają we wszystkich krajach przyklejonych do Morza Śródziemnego. U Greków można je zjeść z wielkimi ząbkami czosnku. często serwowane są one wraz z garnkiem, w którym się gotowały.
  • Oczyszczone małże wkładamy na kilkanaście minut do miski z wodą.Wyławiamy te, które są otwarte lub mają pokruszoną skorupkę, zapewne są martwe i niezjadliwe.
  • Pół kostki bulionu rozpuszczamy we wrzątku.
  • Cebulkę kroimy w drobną kosteczkę i szklimy w dużym garnku na oliwie z oliwek. Gdy cebulka jest już złocista dodajemy ząbki czosnku w całości pilnując, by się nie przypaliły. Wrzucamy poszatkowaną natkę pietruszki, pokrojoną papryczkę wraz z pestkami i masło.
  • Oczyszczone mule wyławiamy z miski i wrzucamy do garnka, mieszając przez minutkę.
  • Teraz podlewamy gorącym bulionem i winem. Na najwyższym ogniu doprowadzamy do wrzenia, mieszając mule by się pootwierały.
  • Cały zabieg od momentu wrzucenia małży do garnka powinien trwać jakieś 5 minut.Po tym czasie mule są gotowe i można je zjadać pamiętając o odrzuceniu tych, które się nie otworzyły. 
  • Mule są bardzo delikatne, dlatego nie należy ich przegotować, bo staną się twarde i gumiaste.


niedziela, 11 stycznia 2015

Sandacz smażony z masłem i czosnkiem

 Święta w moim domu...

Od kilku lat sandacz króluje na naszym wigilijnym stole. Jest też oczywiście tradycyjny karp, ale delikatny, złocisty, pachnący świeżością sandacz, to moja ulubiona ryba. 
 Sandacz smażony z masłem i czosnkiem

Składniki:
  • 1 kg sandacza ze skórą podzielonego na porcje i wyfiletowanego
  • ok. 1/2 szkl mąki pszennej 
  • olej 
  • sól
  • pieprz
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki masła
WYKONANIE:
  • Poporcjowanego sandacza wraz ze skórą posoliłam i popieprzyłam, następnie obtoczyłam w mące i wkładałam na rozgrzany olej. 
  • Smażyłam rybę  na złoto z obu stron
  • W tym czasie w małym garneczku roztopiłam masło, lekko przestudziłam i dodałam do niego przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku.
  • Sandacza po usmażeniu wyłożylam na półmisek i każdy kawałek ryby polałam miksturą czosnkowo maślaną. 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Szybka sałata z wędzonym pstrągiem i pomarańczami

Zimno na dworze sprzyja podjadaniu. I ja mam już w przygotowaniu  kilka sycących dań, w sam raz na niesprzyjającą aurę. Jednak dziś w przedświątecznej porze postanowiłam dać odpocząć naszym obciążonym żołądkom, przygotowując na kolację szybką i lekką sałatę z rybą.
Szybka sałata z wędzonym pstrągiem i pomarańczami

Składniki dla 2 osób:

  • 150g wędzonego pstrąga
  • 4 garście podartych liści sałaty
  • 2 pomarańcze
  • 2 łyżeczki kaparów
  • 2 łyżki prażonych nasion słonecznika
  • pół zielonego ogórka grunrowego lub ćwiartkę szklarniowego bez skóry
SOS:

  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka płynnego miodu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • szczypta soli
WYKONANIE:
  • Liście sałaty podarłam i ułożyłam na talerzach.
  • Pstrąga podzieliłam na części i ułożyłam na sałacie.
  • Pomarańcze okroiłam grubo ze skóry dostając pozbawiając je białej błonki, po czym pokroiłam w grube plastry.
  • Plastry pomarańczy ułożyłam na krawędziach talerzy.
  • Ogórka obranego ze skóry także pokroiłam w plasterki i ułożyłam na sałacie i pstrągu
  • Na wierzch rzuciłam kapary , a na koniec pestki słonecznika wyprażone na suchej patelni.
  • Całość polałam sosem ze zmieszanych ze sobą składników.
  • Serwowałam natychmiast.

piątek, 5 grudnia 2014

Orientalne, lekko pikantne krewetki z mlekiem kokosowym, skórką z limonki i makaronem chińskim

Kto lubi smaki Azji polecam łatwy w wykonaniu, szybki, jednogarnkowy i oczywiście pyszny przepis na krewetki z makaronem!
Orientalne krewetki z mlekiem kokosowym, skórką z limonki i makaronem chińskim

Składniki dla 3 osób:


  • 300g dużych krewetek (u mnie argentyńskie)
  • 250 g makaronu chińskiego chow mein
  • 3 czubate łyżki mleka kokosowego
  • pół papryczki peperoni wraz z nasionami
  • 1 liść kafiru
  • skórka starta z połowy limonki
  • 1/4 surowej czerwonej papryki
  • 2 łyżki gęstego koncentratu pomidorowego
  • łyżka sosu rybnego
  • 1 ząbek czosnku starty na grubych oczkach tarki
  • 2 centymetry kłącza imbiru startego na grubych oczkach tarki
  • ok. 3/4 szkl gorącej wody
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 5 listków świeżej bazylii
Wykonanie:
  • Krewetki obrałam z pancerzyków pozostawiając ogony.
  • Każdą krewetkę lekko nacięłam wzdłuż grzbietu i wyjęłam czarne jelitko.
  • Krewetki wypłukałam i osuszyłam na papierowym ręczniku.
  • Na dużej patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam na nią krewetki, pokrojoną papryczkę chili, tarty imbir i czosnek. Składniki przesmażyłam przez 2 minuty, obracając krewetki na drugą stronę.
  • Dodałam pokrojoną w paski czerwoną paprykę i skórkę z limonki, przemieszałam.
  • Teraz dodałam mleko kokosowe, koncentrat pomidorowy, sos rybny i liść kafiru.
  • Dogotującego się sosu dodałam makaron chiński, podlałam go gorącą przegotowaną wodą  i na małym ogniu mieszałam potrawę do momentu, by makaron zmiękł i wchłonął sos. 
  • Całość doprawiłam kilkoma łyżkami sosu sojowego do smaku, gdyż wcześniej danie nie było solone.
  • Bazylię podarłam w ręku i wrzuciłam do makaronu z krewetkami, odrobinę zostawiłam do dekoracji.
  • Od razu serwowałam. 
  •  Czas smażenia całego dania od momentu wrzucenia krewetek na patelnię, do doprowadzenia makaronu do miękkości nie powinien przekroczyć 8-9 minut.
  • Zbyt długie trzymanie krewetek na ogniu powoduje, że stają się twarde i łykowate, jak wszystkie owoce morza. Natomiast przegotowany makaron robi się kleisty i papkowaty.

piątek, 31 października 2014

Dorsz w szynce parmeńskiej w maślanym sosie z kaparami, skórką cytryny i smażonym kalafiorem

Mój ulubiony sposób na dorsza. 

Dorsz w szynce parmeńskiej w maślanym sosie z kaparami,skórką cytryny i smażonym kalafiorem
Składniki dla 3 osób:

  • 3 porcje  dorsza
  • 3 plastry szynki parmeńskiej lub innej wędzonej surowej
  • pół kalafiora podzielonego na duże różyczki (u mnie kalafior biały i stożkowy zielony)
  • 2-3 łyżki kaparów
  • oliwa z oliwek
  • 2 łyżki masła
  • otarta skórka z połowy cytryny
  • 6 ćwiartek cytryny, dodatkowo sok z cytryny do skropienia ryby przed pieczeniem
  • pieprz
  • sól
  • opcjonalnie szpinak, grzanki pszenne lub puree ziemniaczane



WYKONANIE:

Rybę posoliłam, popieprzyłam i skropiłam sokiem z cytryny (ok. łyżeczki na porcję). Każdą porcję zawinęłam w plaster szynki i ułożyłam w brytfannie skrapiając oliwą.
Tak przygotowanego dorsza wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 100' na 20 minut.
Niska temperatura i krótki czas pieczenia powodują, że ryba nie przesusza się.

Sos maślany z kaparami i skórką cytryny:

W małym rondelku podgrzałam 2 łyżki oliwy, dodałam do niej otartą skórkę z cytryny i kapary. Na koniec włożyłam 2 łyżki masła i kilka kropli soku z cytryny. Sos wyłączyłam, gdy tylko masło się roztopiło.Nie soliłam, gdyż kapary są słone.

Kalafiora podzieliłam na duże różyczki i wrzuciłam na 5 minut do wrzącej osolonej wody. Po tym czasie wyłożyłam go na sito i przelałam zimną wodą.
Teraz różyczki kalafiora przecięłam na pół, by podczas obsmażania ładnie przypiekł się od spodu, przylegając do patelni.
Oliwę wlałam na patelnię, rozgrzałam i włożyłam na nią cząstki kalafiora lekko go soląc. Smażyłam warzywo do czasu przyrumienienia się od spodu. Odwróciłam kalafiorki, by trochę zezłociły się z wierzchu.

Upieczonego dorsza wyłożyłam na talerz wraz z cząstkami cytryny, obok niego poukładałam różyczki kalafiorów. Rybę polałam ciepłym sosem kaparowo-cytrynowym. Odrobiną sosu skropiłam też kalafiorki.

Tym razem do dorsza zaserwowałam pszenne grzanki nasmarowane przed pieczeniem masłem i czosnkiem, oraz szpinak. Jednak dobrym dodatkiem do tak przygotowanej ryby jest delikatne ziemniaczane puree.

poniedziałek, 20 października 2014

Penne rigate z łososiem, liśćmi szpinaku i skórką cytryny

Penne rigatoni to rurki ścięte pod kątem z wyraźnymi wrąbkami. Trzeba uważać, nazywając ten makaron. Należy wymawiać nazwę używając jednego "n", ponieważ wydłużenie "n" w wymowie słowa penne zmienia jego znaczenie na męski narząd rozrodczy. Słowo rozumiane oczywiście tylko przez Włochów, ale może ich bardzo rozbawić.

SKŁADNIKI:
  • 500g makaronu penne
  • 250g łososia
  • suszone peperoni
  • skórka z połowy cytryny
  •  cytryna pocięta na ćwiertki
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 250g liści świeżego szpinaku
  • oliwa z oliwek 
  • 1/4 szklanki słodkiej śmietanki 12%
  • pieprz 
  • sól
  • ząbek czosnku
  • 1/3 szkl. białego wytrawnego lub półwytrawnego wina

WYKONANIE:

        Łososia kroję w wąskie paski, po 2 na osobę. Jeśli ma skórę, najpierw ją odkrawam. Mięso z łososia układam w brytfannie lub w innym naczyniu do zapiekania, lekko solę, polewam oliwą i skrapiam małą ilością soku z cytryny pieprząc na koniec. Rybę wstawiam do piekarnika na 20 min. w temperaturze 90'C. Po tym czasie białko w mięsie jest ścięte, a sama ryba wilgotna, wprost idealna. To mój sprawdzony sposób na łososia.
        Oliwę rozgrzewam na patelni, wrzucam rozgnieciony czosnek, skórkę z cytryny, suszone, pokrojone peperoni i sól. Od razu dodaję wypłukane i osuszone liście świeżego szpinaku, mieszam przez krótką chwilę, by liście zachowały swoją chrupkość. Podlewam szpinak odrobiną białego wina i doprowadzam do zagotowania. Szybko wyłączam podgrzewanie szpinaku i dolewam trochę śmietanki, jakieś 1/4 szklanki. Sprawdzam sos, czy jest odpowiednio słony i pikantny. Należy pamiętać, że jest go stosunkowo niewiele i kiedy oblepi makaron straci swój wyrazisty smak.
        W czasie, gdy przygotowuję sos gotuję też makaron, gdyż w kuchni włoskiej, nie wolno ugotować go wcześniej i zostawić do odgrzania, tak jak to się czyni w Polsce. W Italii makaron zawsze jest gotowany na bieżąco. Makaron gotuję w wodzie z łyżeczką soli al dente, czyli w stopniu lekko twardym. Przed odcedzeniem makaronu z garnka nabieram pół filiżanki wody od gotowania na wypadek, gdyby makaron podczas łączenia go z sosem okazał się być zbyt suchy. W takich sytuacjach Włosi podlewają go odrobiną wody z gotowania.
Po odcedzeniu łączę sos winno - szpinakowy z makaronem i dodaję do nich kawałki łososia. Obok łososia układam dwie cząstki cytryny dla skropienia mięsa i makaronu. Smacznego.