środa, 12 października 2016

Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca z Ferrary

Tylko w Ferraże, przepięknym włoskim mieście, którego uliczkami można snuć się w nieskończoność podają słynne cappellacci di zucca. Są to wyjątkowe ravioli z dynią, a nazywając je jeszcze bardziej po polsku - pierożki z dynią.
Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca 

Ravioli z dynią i ricottą czyli cappellacci di zucca z Ferrary

 Składniki na 9 dużych cappellacci:

ciasto: 
  • 1 szkl mąki pszennej, ewentualnie dodatkowo do podsypania około 1/2 szkl
  • szczypta soli
  • 1 łyżka masła
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 jajko
farsz:
  • 20 dkg dyni
  • 1/2 małej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 10 dkg sera ricotta
  • 3 czubate łyżki tartego parmezanu
  • pieprz
  • sól
  • gałka muszkatłowa
  • oliwa
do posypania pierożków ravioli:
  • 3-4 łyżki tartego parmezanu
  • 3 łyżki masła
  • kilka listków szałwii


farsz dyniowy

Wykonanie:
  • Dynię obralam i pokroiłam w kostkę
  • cebulkę pokroiłam w drobną kosteczkę i podsmażyłam na małym ogniu na oliwie.
  • Pod koniec smażenia wrzuciłam duży ząbek czosnku skrojony w plastry.
  • Chwilę pomieszałam razem z cebulką, po czym przełożyłam do miski.
  • Na tej samej patelni podsmażyłam dynię do miękkości i włożyłam do miski z cebulką i czosnkiem i zblendowałam na pastę.
  • Do utartych warzyw dodałam dwie szczypty soli, szczyptę świeżo otartej gałki muszkatłowej, świeżo mielony pieprz, ser ricotta i utarty parmezan.
  • Całość dokładnie wymieszałam ręcznie i odstawiłam.
  • Teraz do dużej miski wsypałam mąkę.
  • Mleko wlałam do garnka, dodałam do niego masło i podgrzałam całość do rozpuszczenia masła.
  • Do mąki wbiłam surowe jajko, posoliłam i lekko przemieszałam, zalałam ciepłym mlekiem z masłem.
  • Całość wyrobiłam podsypując jeszcze około połową szklanki mąki. tak by ciasto odchodziło od rąk, ale było miękkie i elastyczne. Nie trwa to długo.
  • Ciasto przykryłam folią i odstawiłam do wystygnięcia.
  • W międzyczasie na patelni roztopiłam masło w bardzo niskiej temperaturze i wyłączyłam patelnię.
  • Stolnicę podsypałam mąką, a ciasto na ravioli rozwałkowałam i pokroiłam je na 9 dużych prostokątów, by po złożeniu na pół stanowiły kwadraty.
  • Na każdy prostokąt nałożyłam łyżką farsz dyniowy, rozdzielając całość pomiędzy  wszystkie pierożki.
  • Teraz składałam ciasto na pół, zamykając masę dyniową we wnętrzu. 
  • W dużym garnku zagotowałam wodę z łyżeczką soli.
  • Do wrzątku ostrożnie wkładałam gotowe ravioli, przemieszałam po dnie, by się nie posklejały. 
  • Gdy woda zawrzała ponownie, zmniejszyłam ogień i gotowałam pierożki jakieś 4 minuty.
  • W tym czasie ponownie podgrzałam masło na patelni i wrzuciłam do niego liście szałwii.
  • Podgrzewałam je jakieś pół minuty, by odparowała z nich cała woda i tym samym stały się chrupiące, a ich cały aromat przeszedł do masełka.
  • Ugotowane ravioli wyjmowałam ostrożnie łyżką cedzakową na przygotowane talerze, po trzy na osobę.
  • Ravioli polałam maslem szałwiowym wraz z listkami i posypałam sporą ilością parmezanu.
  • Podawałam natychmiast, bo gorące ciasto było delikatne i rozpływało się w ustach.

wtorek, 27 września 2016

Jabłka pieczone faszerowane śliwkami, czekoladą i marcepanem

Szybki w wykonaniu i smaczny jesienny deser.  W moim dzieciństwie babcia przygotowywała jabłka w konfiturami w środku. Piekła ich dwie blachy. Jadało się je z waniliowym sosem, a owoce były w nim wprost skąpane. Sos waniliowy babci był na śmietance, a babcia nalewała go każdemu do głębokiego talerza. Tam trafiało jabłko. Nie pamiętam tylko kto pochłaniał te kilkadziesiąt jabłek. Pewnie ja z moim bratem, może kuzyni i chłopcy z podwórka...
Dziś trochę inna wersja deseru babci Hani, wbrew pozorom odchudzona. 
Można nim zaskoczyć niespodziewanych gości jeśli tylko składniki mamy pod ręką. 
Jabłka pieczone faszerowane śliwkami, czekoladą i marcepanem
Jabłka pieczone faszerowane śliwkami, czekoladą i marcepanem
Składniki:

  • 4 duże, twarde i soczyste jabłka
  • 8 kostek białej czekolady
  • 8 kostek mlecznej czekolady
  • 4 duże suszone śliwki kalifornijskie
  • 12 orzechów laskowych 
  • kawałek marcepanu 25 gram
  • dodatkowo liście melisy
  • lody czekoladowe
Wykonanie:
  • Piekarnik nagrzałam do temperatury 180'C. W tym czasie umyłam jabłka, małym nożykiem wycięłam ogonki wraz ze skórką i miąższem. Odłożyłam je na bok.
  • Łyżką do robienia kulek z melona wydrążyłam ogryzek, pozostawiając tylko pół centymetrową warstewkę jabłka na dnie. Jeśli nie macie takiej łyżki, można użyć długiej łyżki do deserów lub zwykłej łyżeczki i nożyka do krojenia jarzyn. 
  • Teraz zabrałam się za wkładanie na zmianę przygotowanych: marcepanu, śliwek, orzechów i czekolady do środka.
  • Kolejność właściwie dowolna. poza tym, że śliwka powinna znaleźć się głęboko w jabłku, by nasiąknęła jego sokiem podczas pieczenia. Kostka mlecznej czekolady na koniec.
  • Gdy nafaszerowałam tymi pysznościami moje jabłka w otwór wcisnęłam "korek" z ogonka z kawałkiem skórki odłożony na bok tuż po wycięciu. 
  • Takie jabłka wstawiłam na blasze do gorącego piekarnika na 20-25 minut.
  • Jabłka trzeba pilnować by nie upiekły się za bardzo bo mogą popękać. Zbyt krótkie pieczenie też nie jest dobre, bo owoce są twarde i surowe.
  • Można pod koniec pieczenia w jedno jabłko wbić wykałaczkę. Jeśli łatwo wchodzi, jabłka są gotowe.
  • Gałka ulubionych lodów i listek melisy to uzupełnienie gorącego deseru, który na pewno zasmakuje wszystkim.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Pyszne risotto z zielonym groszkiem i serem manchego

   Słowo "risotto" nigdy nie było mi obce. W dzieciństwie myślałam, że to po prostu gotowany ryż wymieszany z sosem, warzywami. Nic bardziej mylnego. Technika jego przygotowywania, proste dodatki, to niezapomniany smak. 
   O dziwo ryż z groszkiem nie jest dodatkiem do dania głównego, bo w Polsce byłby zapewne podany z klopsami, pieczenią, czy nie daj boże surówką z kwaszonej kapusty. Ten klasyk kuchni włoskiej serwowany jest jako primo piatto, czyli mniejsze danie przed daniem głównym. nie znajduje się jednak wśród przekąsek. Taka kategoria do której we włoskim menu należą także wszystkie makarony, i pizze. Dziwne prawda? Kto ma jeszcze miejsce na kolejny posiłek po spałaszowaniu ogromnej pizzy? 
   Tym razem ryż z zielonym groszkiem i hiszpańskim serem manchego.

Pyszne risotto z zielonym groszkiem
Pyszne risotto z zielonym groszkiem

Składniki:
  • 300g  ryżu
  • 3/4 szklanki zielonego groszku (u mnie mrożony)
  • 1 cebula
  • 1 szklanka bulionu warzywnego
  • 1/2 kieliszka wytrawnego martini (extra dry)
  • sól
  • gorąca woda do podlania
  • oliwa z oliwek
  • ok. 1 szklanki drobno tartego hiszpańskiego sera manchego
Wykonanie;
  • Rozgrzać oliwę na patelni, podsmażyć na niej drobno pokrojona cebulkę, następnie wsypać i zeszklić ryż.
  • Całość zalać gorącym bulionem, by nie doprowadzić do przerwania procesu wrzenia.
  • Podlać wytrawnym martini wlewając je wolno po krawędzi patelni, by ryz ciagle bulgotał. Jeśli zbyt dużym strumieniem wlejemy wino, możemy przerwać gotowanie i ryż będzie wiecznie twardy.
  • Risotto należy cały czas mieszać po dnie drewnianą łyżką, by nie przywierał do dna. Jednocześnie zminimalizować ogień pod patelnią.
  • Gotować ryz wolno, aż do miękkości. Podlać wrzątkiem w razie potrzeby. 
  • Risotto nie może być suche. Nie powinno wchłonąć całej cieczy. Wytworzy się w nim swoisty sosik, który fajnie się zagęści po dodaniu sera. 
  • Gdy ryz zacznie "dochodzić' należy dodać groszek w temperaturze pokojowej i jeszcze chwilę gotować do miękkości.
  • Ser zetrzeć na najdrobniejszych oczkach tarki, dodać go do odstawionego z ognia ryżu i dokładnie wymieszać. Ser jest słony dlatego dopiero teraz potrawę dosolić.


poniedziałek, 18 lipca 2016

Pasztet z selera i porów zaskakująco smaczny!

Kilkumiesięczny brak mięsa w mojej diecie zupełnie mi nie przeszkadza. Poza lepszym samopoczuciem psychofizycznym dużą zaletą takiego stanu rzeczy jest odkrywanie nowych połączeń nierzadko nieprzewidywalnych. Jednym z takich przykładów jest aromatyczny roślinny pasztet na bazie selera i porów. Piekłam już pasztet z soczewicy, rybny pasztet z łososia, pasztet z kolorowych warzyw z marchewką, ale ten jest najciekawszy, a po wychłodzeniu smakuje jeszcze lepiej. Lekko słodkawy posmak na kawałku wytrawnego w smaku, żytniego chleba na zakwasie to połączenie perfekcyjne.
Pasztet z selera i porów zaskakująco smaczny
Pasztet z selera i porów na chlebie żytnim
Pasztet z selera i porów zaskakująco smaczny

Składniki:
  • 1 duży seler
  • 1 średni por
  • 1/2 szklanki orzechów włoskich wyprażonych na suchej patelni
  • 1/3 szkl. nasion słonecznika wyprażonych na suchej patelni
  • 1/2 szklanki surowej kaszy jaglanej wyprażonej na suchej patelni
  • 1/3 szkl. oleju rzepakowego, słonecznikowego lub kokosowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 5 suszonych moreli
  • 2 cm świeżego imbiru
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1 łyżka sezamowej pasty thaini
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1 łyżka natki pietruszki
  • 1/2 łyżeczki majeranku
  • sól
  • pieprz
Wykonanie:

  • Garnek z podwójną ilością wody w stosunku do ilości suchej kaszy jaglanej zagotowałam.
  • W czasie, gdy woda się gotowała na suchej patelni wyprażyłam surową kaszę jaglaną, mieszając drewnianą łyżką, aż do momentu, gdy kasza zaczęła nabierać lekko orzechowego zapachu. Taki proces pozbawia kaszę gorzkawego smaczku i dodaje ciekawego aromatu.
  • Do wrzącej wody wsypałam wyprażoną kaszę i zminimalizowałam gaz. Jaglankę gotowałam do całkowitego wchłonięcia wody. 
  • Na tej samej suchej patelni wyprażyłam sporą garść orzechów włoskich, a następnie nasiona słonecznika.
  • Surową bulwę selera obrałam, pokroiłam w plastry, a następnie w dość drobną kostkę. 
  • Por umyłam, odcięłam najstarsze, ciemnozielone liście i całość poszatkowałam w plasterki.
  • Por poddusiłam na małym ogniu na jednej części oleju, następnie miękkie, ale nie przypalone warzywo przełożyłam do naczynia, w którym blendowałam składniki pasztetu.
  • Na tej samej patelni na pozostałej ilości oleju podsmażyłam pokrojony seler i pokrojony w kostkę kawałek imbiru.
  • Przełożyłam do miski z porami.
  • Teraz do duszonych warzyw dodałam ugotowaną kaszę jaglaną, prażone orzechy i słonecznik, 2 surowe ząbki czosnku w całości i przyprawy: ziarna mielonej kolendry, majeranek, natkę świeżej pietruszki, suszony lubczyk, sól, pieprz.
  • Do warzyw z przyprawami dodałam 2 łyżki sosu sojowego, oraz łyżkę pasty thaini. Można ją kupić w sklepie lub wykonać samodzielnie, co jest bardzo proste. przepis podaję poniżej.
  • Składniki pasztetu zblendowałam na jednolita masę.( Jeśli wszystkie kawałki selera nie rozdrobnią się, nic nie szkodzi, pasztet po upieczeniu będzie miał ciekawszą strukturę.)
  • Morele pokroiłam w grubszą kostkę i przemieszałam z masą warzywną.
  • Surowy pasztet włożyłam do silikonowej formy (jeśli pieczesz go w zwykłej foremce, wyłóż ją papierem do pieczenia).
  • Tak przygotowany pasztet wstawiłam do nagrzanego piekarnika na jakieś 45minut. piekłam w temperaturze 160' . Mniam!
  • PASTA THAINI WYKONANIE:
  • 1 opakowanie sezamu ok. 200g
  • olej rzepakowy ok. 1/3 szkl
  • Pasta thaini, to nic innego jak wyprażony na suchej patelni sezam i zblendowany, podlany olejem o neutralnym smaku (nie oliwa z oliwek), może być olej rzepakowy. Taką pastę zamykam w słoiczku i przechowuję w lodówce nawet 2 miesiące. Jest ona doskonałym dodatkiem do różnego rodzaju deserów, sosów, past warzywnych, sałatek, humusu, dań z ryżu... .


środa, 6 kwietnia 2016

Szponder wołowy długo duszony w polskim piwie śliwkowym z puree z pieczonej pietruszki i ziemniaków

Długo duszony w piwie śliwkowym i warzywach pyszny kawałek wołowiny zaserwowałam z puree z ziemniaków i pieczonego korzenia pietruszki. Do tego kwaśne ogóreczki kiszone z cebulką i ...kufel zimnego piwa (nie śliwkowego)! 
A to regionalne wielkopolskie piwo śliwkowe zdobywa coraz większą popularność w innych zakątkach naszego kraju. Osobiście lubię je bardzo i polecam.
Szponder wołowy długo duszony w piwie śliwkowym
Składniki:

  • 80dkg wołowiny
  • 1 cebula
  • 1 marchew
  • 1 mały seler
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1/2 szkl jasnego piwa
  • 1/3 szkl piwa śliwkowego z browaru Miłosław
  • szczypta cynamonu
  • płaska łyżka miodu lipowego
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • pieprz
  • łyżka masła
  • łyżka octu balsamicznego 
  • szczypta kminku
  • olej
  • sól
  • woda
Wykonanie:
  • Mięso umyłam, pokroiłam na grube plastry.
  • Każdy plaster podsmażyłam na oleju i przełożyłam do drugiego garnka.
  • Na patelni, na której wcześniej smażyłam mięso podsmażyłam grubo pokrojone krążki cebuli.
  • Gdy cebula się zezłociła, przełożyłam ją do garnka z mięsem. 
  • Na patelni teraz podsmażałam pokrojone w gruba kostkę marchew, seler, korzeń pietruszki.
  • Pod koniec smażenia do warzyw dodałam masło, roztopiłam je i wszystko przełożyłam do garnka z mięsem.
  • Do mięsa i warzyw wlałam piwo śliwkowe i zwykłe jasne piwo.
  • Garnek wstawiłam na ogień, wrzuciłam kminek, sól, pieprz, liście laurowe, ziele angielskie, kolendrę, trochę cynamonu i płaską łyżkę miodu.
  • Kiedy całość zawrzała zminimalizowałam ogień i gotowałam na nim mięso z warzywami przez dobre 2 godziny. 
  • W trakcie gotowania uzupełniłam sos wodą i lekko dosoliłam do smaku.
  • Kiedy mięsko było mięciutkie, wyjęłam je z sosu, wyłowiłam też kulki ziela angielskiego i liście laurowe, a warzywa zmiksowałam.
  • Powstał w ten sposób aromatyczny, gęsty sos.
  • Kawałki wołowiny wyłożyłam na talerze i obficie polałam sosem.
  • Szponder podałam z puree z pieczonej pietruszki i ziemniaków oraz ogórkami kwaszonymi z drobno krojona cebulką. Mniam.
Puree z ziemniaków i korzenia pietruszki:

4 średniej wielkości ziemniaki ugotowałam, a 2 pietruszki obrałam, przekroiłam wzdłuż, polałam oliwą, zawinęłam w folię aluminiową i piekłam pół godziny w piekarniku.
Po tym czasie wyłączyłam piekarnik nie wyjmując pietruszek z folii i piekarnika.
W czasie gdy pietruszki już były wyłączone 4 średniej wielkości ziemniaki ugotowałam.
Na koniec warzywa zblendowałam z łyżką masła i 2 łyżkami mleka oraz szczyptą soli.

poniedziałek, 21 marca 2016

Gulasz z żołądków indyczych

Kto lubi podroby, ten gulasz na pewno przypadnie mu do gustu. Mięciuteńkie, rozpływające się w ustach żołądki długo duszone w aromatycznym gęstym sosiku przechodzą jego smakiem. Wisienką na torcie jest świeży czosnek zduszony i dodany do sosu już po zdjęciu go z ognia. Czosnek zachowuje w ten sposób pełnię aromatu i zapachu, które oddaje potrawie. 
Danie można serwowac z bagietką, ryżem, kaszą lub kluseczkami.
Gulasz z żołądków indyczych


Składniki na 3 porcje:

do gotowania żołądków:
  • 6 dużych żołądków indyczych (mogą być z kurczaka, ale wtedy ich ilość należy potroić)
  • 1 średnia marchewka
  • 1mała pietruszka korzeń
  • 1 cm selera (można pominąć)
  • 6 cm pora (mogą być zielone liście)
  • 6 kulek ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • sól
  • woda
sos:
  • 1 marchew
  • 1 cebula
  • 6 cm pora
  • 1 średnia pietruszka
  • 3-4 łyżki gęstego koncentratu pomidorowego
  • płaska łyżka słodkiej mielonej papryki
  • szczypta ostrej papryki mielonej
  • szczypta świeżo tartej gałki muszkatołowej
  • łyżeczka cukru trzcinowego
  • łyżka masła
  • olej
  • 1 duży ząbek czosnku
  • gałązka koperku
  • ugotowane warzywa z wywaru (bez pora)
  • gotowane żołądki 
  • sól
Wykonanie:
  • Żołądki należy umyć i gotować 2 godziny w wodzie z dodatkiem soli, ziela angielskiego, liści laurowych, marchewki dodanej w całości, korzenia pietruszki, pora i selera.
  • Ugotowaną pietruszkę i marchewkę należy zmiksować, ze szklanką wody z kranu.
  • Ugotowane żołądki wyciągnąć z wywaru i pokroić w paski, podsmażyć z poszatkowaną cebulą i porem na oleju.
  • Surową marchew i korzeń pietruszki zetrzeć na tarce o dużych oczkach, dodać do podsmażonych żołądków wraz z łyżką masła.
  • Wszystko podsmażyć mieszając. 
  • Do mięsa dodać, koncentrat pomidorowy, mieloną paprykę, gałkę, cukier, sól do smaku. Podlać wodą.
  • Warzywa z żołądkami dusić około pół godziny, można dłużej. Pod koniec gotowania wlać do sosu zmiksowane jarzyny z wywaru i razem zagotować mieszając jeszcze kilkanaście minut. 
  • Ewentualnie dosolić do smaku.
  • Pod koniec gotowania dodać rozgnieciony ząbek czosnku i przemieszać sos.
  • Już na talerzu udekorować koperkiem.

piątek, 18 marca 2016

Mufinki brownie z malinami i jeżynami


Wow!!
Po prostu nieziemski smak na podniebieniu. To już kolejne moje podejście do ciasta brownie zakończone sukcesem. Tego przepisu nie zmienię.
Poprzednie ciasta były zbyt zwarte, kleiste, zakalcowate. To jest idealne! Poza tym czas wykonania wraz z pieczeniem zajmuje pół godziny.
Mufinki brownie z malinami i jeżynami
Mufinki brownie z malinami i jeżynami
Mufinki brownie z malinami i jeżynami

Składniki:

  • 2 gorzkie czekolady 60%
  • 200g masła
  • 3 jajka
  • 1 szkl. cukru
  • 3/4 szkl mąki
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • garść malin
  • garść jeżyn (owoce mogą być mrożone- nie rozmrażać)
Wykonanie:
  • Kostkę masła włożyłam do małego garnka i podgrzewałam na małym ogniu. Gdy się trochę stopiła, dodałam połamaną czekoladę. Mieszałam garnkiem co jakiś czas, aby czekolada rozpuściła się w maśle. Nie doprowadzałam do wrzenia. 
  • W tym samym czasie do dużej miski wbiłam jajka i zmiksowałam je z cukrem.
  • Rozpuszczona, letnią czekoladę z masłem dodałam do jajek i ponownie zmiksowałam.
  • Do czekoladowej masy dodałam wanilii i mąki, chwilę miksowałam.
  • Piekarnik rozgrzałam do 160'C
  • Ciasto nakładałam do papierowych mufinkowych foremek.
  • Na każdej babeczce kładłam kilka zamrożonych malin i jeżyn.
  • Całość wstawiłam do piekarnika.
  • Po 20 minutach wyjęłam jedną mufinkę, by sprawdzić, czy w środku jest upieczona. Była jeszcze lekko płynna, więc pozostałe babeczki piekłam dodatkowe 5 minut. Tę płynną pochłonęłam, była wspaniała! I ten kwasek z malin... .

środa, 20 stycznia 2016

Zima w Jakuszycach - narty biegowe - styczeń 2016

I znów zima. W tym roku w Jakuszycach już sypnęło i przymroziło. Jak widać słoneczka też nie zabrakło. Dla mieszczuchów to istny raj. Biegówki na nogi i kilka godzin kontemplacji w tych właśnie okolicznościach. Uwielbiammmmm!! 
Biegówki w Jakuszycach
A sezon dopiero się rozpoczął. Jak bóg da, może śniegu do Wielkanocy wystarczy . A o czeskiej wiosce Jizerce po drugiej stronie mostu na rzece Jizerce już w ubiegłym roku pisałam. Jest po drugiej stronie granicy kilka cudnych miejsc, oj jest!
Zima w Jakuszycach

piątek, 18 grudnia 2015

Kanapeczki z awokado, koperkiem i tatarem z łososia

Pozostały tatar z łososia wykorzystałam do zrobienia kanapeczek z awokado i koperkiem. Doskonałe połączenie!!! Przepis na tatar pod przepisem na kanapeczki.
Kanapeczki z awokado, koperkiem i tatarem z łososia

Składniki na 4 kanapeczki:
  • 4 kromki białego pieczywa pszennego
  • 4 łyżki tataru z łososia
  • 8 plastrów awokado
  • pół cytryny 
  • kilka kaparów
  • kilka gałązek świeżego koperku
Wykonanie;
  • Na każdą kromkę pieczywa wyłożyłam po łyżce tataru i rozprowadziłam go po powierzchni.
  • Na tatarze ułożyłam po 2 plastry awokado, skropiłam je sokiem z cytryny, dodałam po sporej gałązce koperku i kilka kaparów na każdą kanapeczkę.
  • Szybkie i przepyszne. Może być na Sylwestra, party.. .

Tatar z łososia z koperkiem i marynowanym pieprzem

Wspaniały jako przekąska, fajna przystawka na wigilijnym stole.... Najlepszy po 2 dniach.
Tatar z łososia z koperkiem i zielonym pieprzem marynowanym

Składniki:

  • 35dkg łososia surowego
  • 10 dkg łososia wędzonego
  • łyżeczka marynowanego zielonego pieprzu
  • 1 cytryna + cytryna do dekoracji talerza
  • pół pęczka koperku
  • sól
  • czarny pieprz mielony
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • kapary jako dodatek na talerzu

Wykonanie:

  • Surowego łososia drobno pokroiłam, to samo uczyniłam z płatami łososia wędzonego.
  • Do ryby wcisnęłam całą cytrynę, dodałam sól, pieprz mielony i oliwę. Całość dokładnie wymieszałam i wstawiłam na dobę do lodówki w szczelnie zamkniętym pojemniku.
  • Następnego dnia do łososia dodałam mały pęczek świeżego koperku i łyżeczkę marynowanego zielonego pieprzu. Z pieprzem trzeba uważać , bo ma bardzo charakterystyczny ostry smak, który może zdominować rybę. Warto więc zrobić próbę smaku. 
  • Łosoś może być serwowany już dnia następnego, ale gdy postoi w lodówce 2-3 dni jest jeszcze wspanialszy. Dobrze smakuje z dodatkiem kaparów albo podany na grzance w sylwestrową noc. 















poniedziałek, 2 listopada 2015

Żeberka cielęce w mandarynkach i białym winie z musztardą dijońską

Żeberka cielęce w swym smaku i jakości są o niebo delikatniejsze niż żeberka ze świnki. Zamarynowane w soku i skórkach z mandarynek oraz białym winie całe przeniknęły tymi smakami. Po upieczeniu były po prostu wspaniałe.
Żeberka cielęce w mandarynkach i białym winie.

Składniki:

  • 1 kg żeberek cielęcych
  • 2 gałązki świeżego tymianku
  • 1,5 łyżki musztardy dijońskiej
  • 200ml białego wytrawnego wina
  • 1 mięsista mandarynka wraz ze skórką
Wykonanie:


  • Żeberka zamarynowałam na całą noc w białym winie, tymianku i otartej skórce z uprzednio wyszorowanej mandarynki, oraz w soku z niej wyciśniętym. Skórki z mandarynki także wrzuciłam do marynaty. 
  • Następnego dnia żeberka posoliłam i posmarowałam musztardą. Włożyłam do brytfanny wraz z  marynatą i całymi skórkami, podlałam połową szklanki wody. 
  • Piekłam bez przykrycia w 180' do zbrązowienia skórki. Obróciłam żeberka na drugą stronę i także doprowadziłam do zrumienienia mięsa. 
  • Po zbrązowieniu żeberek kolejny raz je odwróciłam, kilka minut podpiekłam bez pokrywy, po czym przykryłam je i wyłączyłam piekarnik zostawiając w nim moje żeberka by "doszły".
  • Czas pieczenia około 1 godz. 20minut. Dodatkowo pozostawione w wyłączonym gorącym piekarniku na około godzinę.

sobota, 31 października 2015

Wilgotne muffinki jogurtowe z gorzką i białą czekoladą

Bardzo dobre, szybkie w przygotowaniu, wilgotne i niestety pożarte prawie w całości jeszcze przed wystudzeniem, dlatego do dnia następnego pozostały tylko trzy. Ja z tej ilości zrobiłam 15 muffinek.
Wilgotne muffinki z gorzką i białą czekoladą
Wilgotne muffinki z gorzką i białą czekoladą
Wilgotne muffinki z gorzką i białą czekoladą
Składniki: 
  • 2 szkl. mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1/3 szkl. oleju
  • 200ml jogurtu greckiego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady
  • 1/3 tabliczki białej czekolady
Wykonanie:


  • Do miseczki wlałam wrzątek, wstawiłam do niego na chwilę pojemniczek z jogurtem, by miał temperaturę pokojową, wpływa to na lepsze wyrośnięcie mufinek.
  • W misce roztrzepałam jaja, olej, jogurt i ekstrakt waniliowy, dosypałam mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier i drobno pokrojoną czekoladę. Wszystko wymieszałam, wlałam do papierowych foremek mufinkowych do 1/3 wysokości i wstawiłam na 15 min. do nagrzanego do 160' piekarnika. 
  • Wyjęłam gdy wyrosły i zrumieniły się na powierzchni.




Tarta z kapustą kiszoną, boczkiem i pieczarkami

Tarta po polsku, czyli kruche ciasto z tymiankiem i farszem z kiszonej kapusty, mnóstwem smażonych pieczarek i pachnącego boczku.
Wyszło pysznie!! Taka jesienna inspiracja. Może być samodzielnym daniem lub dodatkiem do barszczu czerwonego, zupy grzybowej... Dobrze smakuje z sosem czosnkowym lub gorącym sosem pieczarkowym. Można ją jeść na gorąco, ale także jako zimną przekąskę.
Tarta z kapustą kiszoną, boczkiem i pieczarkami
Tarta z kapustą kiszoną, boczkiem i pieczarkami

Składniki:

ciasto na formę do tarty 28cm:

  • 1 szkl. mąki
  • 1/3 kostki masła
  • szczypta soli
  • 2 szczypty suszonego tymianku
  • 1 żółtko
  • ok. 3 łyżek zimnej wody
farsz:
  • 20 dkg kwaszonej kapusty
  • 8 dużych pieczarek
  • 2 białe cebule
  • 10 dkg wędzonego boczku
  • 200ml jogurtu naturalnego
  • 2 jajka + 1 białko
  • 60dkg wędzonego sera żółtego radamer
  • łyżka szatkowanej natki pietruszki
  • pieprz
  • sól
  • olej
  • łyżeczka masła
Wykonanie:

ciasto:
  • Żółtko oddzielić od białka, wbić do miski, w której będziemy wyrabiać ciasto. Dodać mąkę, masło pokrojone nożem na mniejsze kawałki (nie powinno być zbyt miękkie), sól, tymianek. Ciasto wyrobić ręcznie, dodając wodę według potrzeby. Musi być zwarte, nie przyklejające się do dłoni. Może się okazać, że wody trzeba dodać troszkę mniej lub podsypać ciasto większą ilością mąki.
  • Wyrobione ciasto powinno schłodzić się w lodówce przynajmniej przez pół godziny.
  • Schłodzone ciasto należy rozwałkować i włożyć do natłuszczonej formy. Ciasto powinno przykryć także brzegi formy, by można było wlać do niej farsz. 
  • Ciasto w formie należy ponakłuwać widelcem, by podczas pieczenia nie powstały pęcherze.
  • Wstawić formę do nagrzanego do 160' piekarnika i podpiec spód do zezłocenia.
farsz:
  • Cebulę należy pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na oleju. Do podduszonej cebuli dodać pocięte w półplasterki pieczarki, pieprz, sól i łyżeczkę wody z kiszonej kapusty, by pieczarki zachowały jasny kolor. Boczek drobno pokroić , przesmażyć wraz z pieczarkami.Usmażone składniki przełożyć do przygotowanej miski.
  • Kiszoną kapustę przepłukać jeśli jest zbyt kwaśna, odcisnąć z cieczy i poszatkować.
  • Kapustę wrzucić na patelnię i podsmażyć z łyżeczką masła i odrobiną oleju. 
  • Kapustę wymieszać ze smażonymi pieczarkami, dodać szatkowaną natkę pietruszki
  • W osobnej miseczce wymieszać jogurt naturalny z jajkami i białkiem oddzielonym od żółtka dodanego do kruchego ciasta. 
  • Żółty wędzony ser zetrzeć na tarce, dodać do jogurtu z jajami ,posolić, wymieszać.
Farsz wyłożyć na podpieczony kruchy spód, zalać masą jogurtową, wstawić do nagrzanego do 160' piekarnika. Jeśli nadzienie nakładamy na jeszcze gorący spód, pieczenie trwa około 35 minut. Jeśli natomiast spód był upieczony wcześniej i przestygł, pieczenie trwa około 50 minut. Gdy skórka tarty mocno zbrązowieje w piekarniku, możemy ją przykryć pergaminem na czas ostatnich minut pieczenia. 

niedziela, 25 października 2015

Tiramisu

Anielski deser, który można przygotować w pucharkach, bądź w jednym wspólnym naczyniu. Ja tym razem zrobiłam go w koniakówkach. Z podanej ilości przygotowałam 6 porcji tiramisu. W smaku i konsystencji deser jest idealny, to znaczy taki jaki jadałam we Włoszech. Delikatny, rozpływający się na podniebieniu, zwarty, ze zrównoważonym smakiem kawy i amaretto.
Tiramisu
Tiramisu
Tiramisu

Składniki:

  • 250g serka mascarpone
  • 300ml śmietanki 30%
  • paczka biszkoptów
  • 50 ml likieru migdałowego "Amaretto"
  • 1 czubata łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 100ml wrzątku
  • 5 łyżek cukru
  • 5 żółtek
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
Wykonanie:
  •  Żółtka włożyłam wraz z cukrem do metalowej miski, którą umieściłam na garnku z gotującą się wodą. Ubijałam je rózgą ,aż do rozpuszczenia się cukru. Gdy żółtka zbielały, osiągnęły kolor budyniu waniliowego były gotowe.( krem jajeczny należy cały czas  ubijać, by nie dopuścić do jego ścięcia pod wpływem temperatury gdyż może wtedy z żółtek zrobić się jajecznica) Tak ubite żółtka przestudziłam.
  • Schłodzoną śmietanę ubiłam mikserem, następnie delikatnie wymieszałam łyżką z zimnym serkiem mascarpone (bez cukru)
  • Czubatą łyżkę kawy rozpuszczalnej zalałam 100ml wrzącej wody, dodałam do niej 50 ml likieru migdałowego. Całość wylałam do miseczki. 
  • Biszkopty z obu stron zamaczałam w naparze z kawy i amaretto, układałam na dnie pucharków.(Biszkopt trzeba tylko na chwilkę zamoczyć z obu stron w kawie, nie pozostawiając go w cieczy, jeśli bowiem wchłonie za dużo naparu, deser nie będzie zwarty. Ciasteczka i tak na pewno zmiękną)
  • Na warstwę biszkoptów wyłożyłam połowę przygotowanej porcji śmietany z mascarpone.
  • Na śmietanę wyłożyłam wszystkie żółtka ubite z cukrem, następnie drugą już ostatnią warstwę biszkoptów moczonych w kawowym naparze.
  • Całość przykryłam pozostałym kremem śmietanowo-serowym.
  • Tak przygotowane deserki posypałam gorzkim kakao wyłożonym na małe sitko, tworząc tym samym piękną aksamitną powłoczkę.
  • Deser tiramisu przygotowałam dzień przed podaniem, bo smaki muszą się przegryźć, a biszkopty zmięknąć.  

czwartek, 22 października 2015

Chrupiące krokiety z mięsem wieprzowym

Trochę jak paszteciki, ale ich przygotowanie nie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, w przeciwieństwie do wybitnych pasztecików w cieście drożdżowym autorstwa mojej babci Hani. Pewnie i ten przepis opublikuję, by nie popadł w zapomnienie. W moim dzieciństwie babcia tych pasztecików przygotowywała 3 ogromne blachy!! Babci już nie ma, ale smak pasztecików pozostanie...
Krokiety moje są idealne jako dodatek do barszczu, bądź też solo z pysznym sosem jogurtowo- czosnkowym.
Chrupiące krokiety z mięsem wieprzowym
Chrupiące krokiety z mięsem wieprzowym
Składniki:

 farsz:
  • 1/2 kg mielonej wieprzowiny, najlepiej karkówki lub łopatki
  • 1 cebula
  • majeranek
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • sól
  •  pieprz
  • olej do smażenia
naleśniki:

  • 3/4 szkl. mąki
  • 1/2 szkl. zimnego mleka
  • 1/2 szkl zimnej wody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • tłuszcz do smażenia
dodatkowo do panierowania krokietów:

  • 1 jajko
  • łyżka wody
  • bułka tarta 
  • olej
Wykonanie:

  • Składniki na ciasto naleśnikowe wymieszałam rózgą. Powstała masa musi mieć konsystencję gęstej śmietanki. Jeśli jest zbyt rzadka należy dosypać trochę mąki. Jeśli natomiast jest za gęsta, podlać wodą lub mlekiem.
  • Patelnie z łyżką oleju mocno rozgrzałam i wylewałam na nią ciasto naleśnikowe. Gdy ciasto z zewnątrz się ścięło, przekładałam naleśnik na drugą stronę do zrumienienia.
  • Z tej ilości ciasta otrzymałam 7 naleśników.
  • Mięso na farsz podsmażyłam na patelni, doprawiając solą, majerankiem i pieprzem.
  • Gdy mięso się zarumieniło dodałam do niego drobniutko skrojoną cebulkę.
  • Kiedy cebula się zezłociła zdjęłam patelnię z ognia i wcisnęłam do mięsa czosnek oraz całe surowe jajo-wszystko przemieszałam.
  • Lekko przestudzony farsz nakładałam łyżką na zimne naleśniki składając je w kopertę, czyli najpierw dwa przeciwległe boki, następnie pozostałe dwa boki.
  • Przygotowałam dwa talerze. Na jeden wysypałam bułkę tartę, a na drugim roztrzepałam widelcem jajko z łyżką wody.
  • Złożone, nadziane mięsem naleśniki panierowałam po kolei w jaju i bułce tartej, po czym podsmażałam z obu stron na patelni z olejem. 
  • I gotowe!

Rozgrzewająca zupa grochowa z lubczykiem i czosnkiem niedźwiedzim.

Kiedy nadchodzi jesień przypominam sobie o pysznych, gęstych daniach jednogarnkowych.
Choć groch musi moczyć się przez kilka godzin, zupa jest łatwa i szybka w przygotowaniu. Ustawiam ja po prostu na piecu i sama bulgocze sobie przez dwie godziny. W tym czasie mogę o niej zapomnieć, no może poza momentami, kiedy należy ją przemieszać i możliwe, że uzupełnić odparowaną wodę. Czym dłużej gotowana, tym pyszniejsza. a najlepsza jest ta odgrzewana dnia następnego. przynajmniej tak twierdzą moi domownicy. Tylko czy dzisiejsza zupa dotrwa do jutra?
Przygotowuję grochówkę z łuskanych połówek, bo szybciej się one rozgotowują. poza tym dodaję do niej poza tradycyjnym majerankiem całe mnóstwo suszonego lubczyku i tyle samo czosnku niedźwiedziego. Na prawdę zupka jest pyszna, pachnąca wędzonką i trudno poprzestać na jednej misce.
Rozgrzewająca zupa grochowa z lubczykiem i czosnkiem niedżwiedzim.
Składniki:

  • 1/2 kg łuskanego grochu połówki
  • 2 średnie marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 4 cm pora
  • 1 mała cebula
  • 2 średnie ziemniaki
  • mały kawałek wędzonych żeberek lub kości dostępnych w każdym sklepie rzeźniczym (ok. 20-30dkg)
  • 2 kiełbasy polskie wędzone
  • 1 kiełbasa śląska 
  • 5 dkg wędzonego boczku
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • pieprz mielony
  • czubata łyżka majeranku
  • czubata łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • czubata łyżka suszonego lubczyku
  • sól
  • łyżka oleju

Wykonanie:

  • Groch płuczę i zalewam na noc zimną wodą.
  • Następnego dnia gotuję groch w tej samej wodzie, dodając do niego pokrojone warzywa oprócz cebuli, przyprawy i wędzone żeberko.
  • W tym czasie podsmażam na oleju pokrojony boczek i kiełbasę. Pod koniec smażenia dodaję drobno skrojoną cebulę.
  • Usmażone produkty przekładam do garnka z gotującym się grochem.
  • Wszystko gotuję na małym ogniu przez około 2 godziny, do czasu, aż groch będzie zupełnie miękki.
  • Czasami mieszam zupę po dnie garnka, podlewam wodą. Zwłaszcza gdy groch się rozgotuje ma tendencję do przywierania.
  • Gdy zupa jest gotowa, odkrawam mięso od kości i dodaję pokrojone do grochówki.

poniedziałek, 21 września 2015

Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem

Wrześniowa, słoneczna pogoda idealna na lekką tartę z wędzonego łososia konsumowaną w ogrodzie, mniam. U mnie tarta zawsze serwowana jest z sałatą i vinegretem - połączenie doskonałe.
Kiedyś nie bardzo przepadałam za prostą, czystą formą sałaty bez dodatku innych warzyw, jednak w kraju tarty i sałaty, we Francji właśnie tak podają i jadają ten narodowy przysmak. W ten sposób żadne intensywne dodatki sałaty nie zakłócają smaku łagodnych tart.
Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem
Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem
Tarta z wędzonym łososiem i koperkiem
Składniki:

spód z kruchego ciasta:
  • 1 szkl mąki
  • 1 żółtko
  • 150g masła 
  • kilka łyżek zimnej wody
  • pół łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • sól
Farsz:
  • 150g wędzonego łososia w plastrach
  • 300ml śmietanki 12% do zup i sosów
  • 3 jajka +1 białko
  • pęczek koperku
  • 1 mała cebula
  • pieprz 
  • sól
Tarta z wędzonym łososiem przed wlaniem koperkowo-śmietanowej zalewy i zapieczeniem
Wykonanie:
  • Ciasto, by było kruche musi być zagniecione z zimnym masłem i bardzo zimną wodą. Należy je dodać do mąki ze szczyptą soli, żółtkiem (białko odłożyć do farszu)oraz drobno otartą skórką z cytryny, która idealnie komponuje się z łososiem. Szybkie gniecenie ciasta , nierozgrzewanie go w dłoniach, to gwarancja chrupkości spodu. Wody należy dolać tyle, by ciasto nie kleiło się do rąk. Tak przygotowane ciasto należy schłodzić przez minimum pół godziny w lodówce, a jeszcze lepiej w zamrażalniku.
  • Ciasto trzeba rozwałkować i wyłożyć na wysmarowaną masłem formę do tarty, ponakłuwać widelcem, by podczas pieczenia nie powstały wybrzuszenia i pęcherze. Wystające, nierówne fragmenty odciąć nożem.
  • Ja robię jeszcze wąską obręcz z folii aluminiowej, którą zakładam na wewnętrzne krawędzie ciasta,by boki podczas pieczenia nie obsunęły się i zapadły.
  • Tak przygotowany spód wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę przez kilkanaście minut w 170' aż do zezłocenia się ciasta. 
  • W misce rozmącam lekko ukwaszoną śmietankę do zup i sosów, szczyptę soli, jajka wraz z białkiem pozostałym po żółtku dodanym do ciasta, pieprz i drobno pokrojoną, podsmażoną cebulkęi posiekany koperek.
  • Na upieczonym spodzie z kruchego ciasta układam plastry wędzonego łososia, po czym zalewam przygotowanym farszem, wstawiam do gorącego piekarnika i piekę w 170' przez 50 minut.
  • Serwuję oczywiście z sałatą i winegretem.

sobota, 19 września 2015

Zupa krem z pieczonej papryki i pomidorów

Bardzo fajna zupa, w której można dowolnie modyfikować stosunek papryki do pomidorów. Jeśli do pół litra koncentratu pomidorowego z kartonu dodamy jedną dużą paprykę, zupa będzie pomidorowa z posmakiem papryki. Jeśli jednak na tę ilość koncentratu pomidorowego wrzucimy 3-4 papryki, to już zupka będzie prawdziwie paprykowa, co nie znaczy pikantna. Stopień pikantności można dowolnie dostosowywać do własnych potrzeb oczywiście. Ja wczoraj zrobiłam wersję pośrednią, bardzo szybką, tym bardziej że paprykę upiekłam w piekarniku dnia poprzedniego na blasze wraz z korzeniem pietruszki, który wykorzystałam do puree ziemniaczano-pietruszkowego.
Zupa krem z pieczonej papryki i pomidorów
Składniki:
  • 2 duże czerwone papryki
  • 500ml koncentratu pomidorowego w kartonie 
  • 1 duża marchew
  • 1 średnia cebula
  • kilka łyżek gęstego jogurtu naturalnego
  • szczypta kminu rzymskiego mielonego
  • szczypta mielonej ostrej papryki
  • 1 łyżka masła
  • łyżka oliwy z oliwek
  • sól
Wykonanie: 
  • Umyte papryki wraz z ogonkiem w całości wstawiłam na blaszce do zimnego piekarnika. Temperaturę ustawiłam na 160' i piekłam przez 20 minut. Po tym czasie wyłączyłam piekarnik i zostawiłam w nim paprykę na pół godziny.
  • Przestudzone papryki obrałam ze skóry, oderwałam ogonki i wyjęłam gniazda nasienne.
  • w rondelku na maśle i oliwie podsmażyłam na złoto drobno pokrojoną cebulkę, dodałam do niej marchewkę skrojoną w cienkie plasterki. Wraz z marchewką dusiłam cebulkę jeszcze kilka minut, dodałam do nich szczyptę mielonego kminu i ostrej papryki w proszku.
  • Do marchewki z cebulką wlałam przecier pomidorowy, pieczone papryki, posoliłam i całość gotowałam kilkanaście minut. Przecier miałam gęsty, więc dolałam do zupy pół szklanki wody.
  • Całość zblendowałam, rozlałam na talerze, a na każdą porcję kremu paprykowego nałożyłam łyżkę gęstego jogurtu naturalnego, lekko posypałam ostrą papryką.

czwartek, 17 września 2015

Barszcz czerwony z mięsnymi kuleczkami wołowymi

Bardzo lubię taki barszczyk. Jest on inną wersją typowego barszczu. Polecam ten przepis!

Barszcz czerwony z mięsnymi kuleczkami wołowymi
Składniki:
na mięsne kuleczki 

  • 30 dkg mielonej wołowiny
  • 1 jajko
  • łyżeczka majeranku
  • pieprz
  • sól
  • ząbek czosnku
na barszcz:
  • 2 duże buraki
  • żeberka wędzone (z pięcioma kostkami)
  • 3 suszone grzybki
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 4 goździki
  • pieprz
  • ząbek czosnku
  • garść majeranku
  • ocet do smaku
  • cukier
  • sól
  • woda

Wykonanie:

  • Buraki obrałam i pokroiłam na części w grube plastry.
  • Zalałam pięcioma szklankami wody, dodałam ziele angielskie, wędzone żebro, majeranek, grzybki, sól, goździki, pieprz.
  • Całość gotowałam aż do miękkości buraków i żeberek dolewając trochę wody.
  • Pod koniec gotowania barszczu dodałam do niego łyżkę octu i trochę cukru do smaku.
  • W tym czasie mięso mielone wymieszałam z jajkiem, rozgniecionym czosnkiem i przyprawami i formowałam małe kuleczki, mniejsze od orzecha włoskiego.
  • Barszcz przecedziłam na sicie. Mięso z żeberek pochodzące z barszczu jest przepyszne i nadaje się do zjedzenia. Można je wkroić do zupy.
  • Odcedzony barszcz jeszcze raz zagotowałam, wkładając do niego kuleczki wołowe. 
  • Wraz z mięsem gotowałam barszczyk przez około 5-7 minut na bardzo małym ogniu. 
  • Pod koniec gotowania małym sitkiem zdjęłam z powierzchni barszczu szumowiny powstałe z gotowania wołowiny.
  • Do gorącego, ale wyłączonego już barszczu wcisnęłam ząbek czosnku i dodałam szczyptę majeranku.
  • Wszystko przemieszałam i natychmiast podawałam.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Szybkie ciasto jogurtowo-maślane z borówkami

Ciasto jogurtowo-maślane wykonałam w 10 minut + czas pieczenia. Ciasto jest puszyste, wilgotne i lekkie, nie za mocno słodkie z nutą borówkowej kwasowości .Idealne do porannej kawy lub na niespodziewane spotkanie z koleżanką, nawet jeśli jest jeszcze lekko ciepłe.
Składniki ciasta powinny mieć temperaturę pokojową, więc jajko i jogurt wyjęte z lodówki wstawiłam na chwilę do miseczek z ciepłą wodą. 
Szybki i łatwy przepis.
Szybkie ciasto jogurtowo-maślane z borówkami
Szybkie ciasto jogurtowo-maślane z borówkami
Moje śniadanko - ciasto jogurtowo maślane z borówkami
Składniki na formę 16x16cm:

  • jogurt naturalny 250g
  • 8 czubatych łyżek mąki
  • 1 jajko
  • 1 lyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki masła
  • 5 łyżek cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki borówek
Szybkie ciasto jogurtowo maślane z borówkami bez cukru pudru
Wykonanie:
  • Jajko i jogurt wyjęte z lodówki wstawiłam do miseczek z ciepłą wodą, by nabrały temperatury pokojowej.
  • W tym czasie roztopiłam w garnku 2 łyżki masła, dno garnka przestudziłam zimną wodą, by masło także osiągnęło temperaturę pokojową.
  • W misce zmiksowałam cukier, cukier waniliowy i jajko.
  • Do zmiksowanych składników dodałam mąkę, proszek do pieczenia, roztopione masło i jogurt.
  • Szybko wymieszałam ręcznie i przelałam do małej ceramicznej foremki (16x16cm) wysmarowanej olejem.
  • Piekarnik rozgrzałam do 180'C
  • Na ciasto wyłożyłam borówki.
  • Całość piekłam przez 27 minut
  • Po wystudzeniu ciasto posypałam cukrem pudrem.